Jak każdy rok, tak i ten nieuchronnie zbliża się do końca. Z początku
toczy się on powoli, nieśmiało, jakby leniwie, później przyspiesza, by
na chwilę, tylko pozornie zwolnić latem, a wraz nadchodzeniem jesieni i
następnie zimy maksymalnie zacząć pędzić do ostatniego dnia. Jak co
roku, trzeba więc podsumować to, co działo się w muzyce i to, co działo
się na blogu. Podobnie jak w zeszłym roku podsumowanie podzielimy na
cztery sekcje: najlepsze płyty, najgorsze płyty, ważne wspomnienia i nadzieje na przyszły rok. W tym roku wyjątkowo swoje podsumowanie rozbijam na trzy osobne części - w drugiej zapraszam na zestawienie najlepszych i najgorszych płyt ze świata.
Strony
- Strona główna
- Wstępniak
- O Nas
- Kontakt - dla zespołów
- WAFP! 2011 - 2014
- Heavy Metal Pages 2013 - 2015
- Rock3miasto.pl
- LMF 2016 - 2019
- Polisz Jor Inglisz
- Weekend Węgierski
- Weekend Chorwacki
- Wydział Filmowy
- LUpa czy Pod LUpą?
- Wilk z zakładką
- Muzyczna Biblioteka
- Wilk Kulturalny/Książki autorskie
- Oceny
- Patronat medialny LU
- Współpraca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soulfly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soulfly. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 grudnia 2018
Podsumowanie roku 2018 według naczelnego CZĘŚĆ II Najlepsze i najgorsze płyty Świat
czwartek, 29 listopada 2018
Soulfly - Ritual (2018)
Rodzinny cyrk Cavalery atakuje z jedenastym albumem Soulfly'a, który pojawia w trzy lata od poprzednika zatytułowanego "Archangel" i w rok od czwartego albumu Cavalera Conspiracy "Psychosis". Ten ostatni w przeciwieństwie do niezłego "Pandemonium" wypadł tragicznie, a tymczasem najnowsza płyta Soulfly'a zaskakuje nad wyraz pozytywnie, zwłaszcza mając w pamięci poprzednie wypociny Maxa. Niestety pozytywne aspekty właściwie ograniczają się do kolejnej bardzo ładnej okładki, polepszenia jakości brzmienia, kilku świetnych pomysłów i skrócenia całości do niespełna trzech kwadransów*...
środa, 13 grudnia 2017
Cavalera Conspiracy - Psychosis (2017)
Są takie płyty, które z natury po prostu muszą być złe. Do takich z całą pewnością należy czwarty album studyjny Cavalera Conspiracy, w którym bracia Max i Igor udowadniają, że są całkowicie wyprani z pomysłów i jedynie co im zostało to rzucanie zapewnień o "najlepszym albumie od lat", o "powrocie do korzeni Sepultury" i o tym, że "tylko Sepultura z nimi była Sepulturą". Nic z tych rzeczy, bo "Psychosis" ma niewiele do zaoferowania i jest znacznie mniej zapamiętywalna niż to, co w tym roku wydała Sepultura na początku tego roku...
niedziela, 27 grudnia 2015
Podsumowanie roku dwa tysiące pieknistego według naczelnego
Kolejny rok za nami i znów trzeba zrobić podsumowanie. Tym razem formułę zaproponował redaktor Chamera więc w zestawieniu znajdziecie subiektywny wybór najlepszych płyt, rozczarowań oraz nadziei na nowy 2016 rok, który będzie się nazywał dwa tysiące szczodry. Pięknisty obfitował w płyty, choć odnoszę wrażenie, że było ich mniej niż w szczerym. Nie zabrakło znakomitych koncertów zarówno na początku, jak i na samym końcu minionego roku. W zestawieniu jednak ograniczę się do kilku płyt, niekoniecznie najbardziej wyczekiwanych, bo przecież nie obyło się bez niespodzianek. Zaczynamy!
Etykiety:
Anekdoten,
Batushka,
Civil War,
Frontside,
Iron Maiden,
Luca Turilli's Rhapsody,
Mairlyn Mason,
Muse,
Neony,
podsumowanie,
Riverside,
Soulfly,
State Urge,
Tau Cross,
The Tangent,
Whitewater
piątek, 6 listopada 2015
WW XXV: Ektomorf - Aggressor (2015)
Wegry nie tylko Dalriadą i Thy Catafalque stoją. Zresztą pewnie wiecie o tym, śledząc nie tylko to, o czym piszemy w Weekendzie Węgierskim, ale także szukając na własną rękę. Z całą pewnością większości z Was nie jest też obca grupa Ektomorf, która właśnie wypuściła swój dwunasty album studyjny (licząc z dwoma pełnometrażowymi demówkami i trzynasty jeśli liczyć krążek z nagraniami akustycznymi). To właśnie im poświęcimy dwudziestą piątą wyprawę na Węgry i przysłuchamy się kolejnej propozycji groove metalowców łączących w swojej muzyce wiele różnych wpływów, w tym tradycyjny romski folk...
Etykiety:
2015,
alt metal,
Cavalera Conspiracy,
Ektomorf,
folk metal,
groove metal,
metalcore,
Sepultura,
Soulfly,
thrash metal,
weekend węgierski,
Węgry
czwartek, 27 sierpnia 2015
Soulfly - Archangel (2015)
Dziesiąty album Soulfly poza niezłą okładką ma niewiele do zaoferowania. Cóż z tego, że na ostatnim Cavalera Conspiracy było całkiem dobrze, a na debiutanckim Killer Be Killed przeszedł samego siebie. To smutne, ale Max ma swoich fanów za debili, którzy kupią każde jego wypociny i wymioty i serwuje im niestrawny odgrzany o wiele za dużo razy ten sam kotlet...
niedziela, 29 marca 2015
Cavalerów trzech: Pandemonium & Up In Hell
Po bardzo dobrym debiucie Cavalera Conspiracy "Inflikted' przyszła masakrycznie zła płyta "Blunt Force Trauma", która do dziś jawi mi się od czasu do czasu w największych sennych koszmarach. Podobnie było z Incite, zespołem pasierba Maxa Cavalery, który po obiecującym debiucie "The Slaughter" nagrał nieco słabszy, ale i tak mogący się podobać "All Out War". W 2014 roku wszyscy trzej wydali swoje trzecie płyty pod owymi szyldami. Jak wypada "Pandemonium" i "Up In Hell"? Czy może być jeszcze gorzej?
wtorek, 24 marca 2015
Melechesh - Enki (2015)
Napisał: Dominik "Stanley" Stankiewicz
Lubicie Nile, Behemoth, Septicflesh
i Rotting Christ? A może starą, „rootsową” Sepulturę? Jeśli tak, a nigdy
nie zetknęliście się z izraelskim Melecheshem to wypadałoby nadrobić, bo może
przy okazji słuchania odkryjecie swoją nową miłość?
środa, 25 czerwca 2014
Killer Be Killed - Killer Be Killed (2014)
Spojrzenie na okładkę tej płyty coś mi przypominało i nie musiałem w pamięci szukać zbyt głęboko: "Miracle" grupy Queen z 1989 roku. Na tym jednak podobieństwo się kończy, bowiem ta supergrupa gra muzykę znacznie cięższą i jest złożona z muzyków zespołów grających w bardzo zróżnicowanych, ale nie daleko leżących od siebie gatunkach i nie mających nic wspólnego z Queen. Zastanówmy się co wyjdzie z połączenia Sepultury/Soulfly/Cavalera Conspiracy, The Dillinger Escape Plan, Mastodon i The Mars Volta?
piątek, 25 października 2013
WNS XXXVI: Soulfly vs. Sepultura Anno Domini 2013
W obu obecnie mamy zaledwie dwudziestoletnich perkusistów. Oba regularnie wydają płyty, za oba odpowiedzialny jest Cavalera, jednakże w Sepulturze (jak wiadomo) już od dawna go nie ma. W tym roku pojawiły się zaś kolejne płyty tych niepodważalnie, zasłużonych zespołów. Trzynasta w dorobku Sepultury ma bardzo długi tytuł, a dziewiąty Soulfly jest niemal identyczny z poprzednimi. Która z płyt wypada lepiej?
wtorek, 13 marca 2012
Soulfly - Enslaved (2012)
Cavalerze chyba czegoś brakuje.
Kasy? Pomysłów? A może piątej klepki? Wydaje mi się, że wszystkiego po trochu.
W 2010 dopiero co wydał siódmą płytę Soulfly pod tytułem "Omen" –
całkiem niezłą, ale pozostawiającą wiele do życzenia, w 2011 pojawiła się druga
odsłona Cavalera Conspiracy "Blunt, Force, Trauma", która była
masakrycznie wręcz zła, mamy rok 2012 przyszła kolej na... ósmego Soulflya.
Czego się spodziewać? Niestety, kolejnej złej płyty…
piątek, 24 lutego 2012
Clockwork – Dawn for a New Breed EP (2011)
Będąc nadal w podróży, lecimy do Hiszpanii. Lot do Francji w ostatniej chwili mi odwołali (piszę to naturalnie pół żartem pół serio), więc korzystając z okazji warto przyjrzeć się kapeli, który jakiś czas temu posiekała mnie na drobno. Zmienimy też na chwilę klimat grania, do shogeaze’u wrócimy na pewno później i coś mi się widzi, że nawet więcej razy, niż na początku planowałem. Skoro zmieniamy klimat, jeszcze trzeba zadać pytanie pomocnicze, na które postaram się odpowiedzieć: co wyjdzie z połączenia Sepultury i Soulfly’a z Flotsam And Jetsam?
poniedziałek, 14 lutego 2011
Back to the 80's
Back to the 80’s – zjawisko neothrash
W latach 80 powstał jeden z najważniejszych gatunków muzyki heavy metalowej, z którego w tym samym czasie rozwinął się speed, power, a nawet death i black metal.
To wówczas powstały takie legendarne zespoły jak Iron Maiden, Metallica, Slayer, Megadeth, Helloween czy Blind Guardian, jak również pomijane i nieco zapomniane Overkill czy Testament.
W latach 90 trash metal ustąpił pola muzyce pop, a legendy próbując utrzymać się na rynku zaczęły wędrówki stylistyczne z ciekawymi lub nawet marnymi skutkami.
I tak Metallica zaczęła mieszać metal z bluesem i jazzem („Load” i Reload”) i muzyką poważną („S&M”), Megadeth zaczął grać dziwną mieszankę metalu z popem i elektroniką (apogeum tej skrajności osiągnął Mustaine na płycie „Risk”), Iron Maiden przeżywało kryzys związany z odejściem z zespołu Dickinsona i nieudaną próbą zastąpienia go Blazye’m (słabiutkie „The X Factor” i „Virtual XI”) Wówczas to Holendrzy wpadli na pomysł death metalu z odchyłami do tradycyjnego trashu[i], a Sepultura i Soulfly zaczęła eksperymentować ze stylistyką i powstał gatunek zwany groove metalem. Postanowiono też połączyć punk rocka z heavy metalem i powstał kolejny gatunek zwany metalcore, a zaraz za nim powstała cała masa innych core’ów.
Zaś około roku 2000 w Stanach Zjednoczonych powstaje ruch zwany New Wave of American Heavy Metal, którego ojcami, można z całą pewnością określić wyśmienite grupyęnością określić wyśmienitącany przez samego Bruce' poniżej).
ycyjnego trashueavy Metal, którego ojcami można z całą pewnoś Lamb of God oraz DevilDriver. Z kolei od kilku lat można zaobserwować masowy powrót do stylistyki lat 80. Zarówno legendy takie jak Metallica (słabe „Death Magnetic”), Megadeth (rewelacyjna „Endgame”) czy Overkill, który wydał fantastyczną płytę „Ironbound” na początku zeszłego roku, jak i nowe młode zespoły zaczynają wracać do tradycyjnego heavy metalowego łojenia. Niektóre nowe zespoły od samego początku swojego istnienia stawiają na trash, a jeszcze inne ewoluują stylistycznie w tym kierunku. Do drugiej kategori można zaliczyć wspomniane Lamb of God, fantastyczne i z płyty na płyty coraz lepsze Bullet For My Valentine, czy Full Blown Chaos. Do pierwszej z kolei należy świetny Lazarus A.D, poboczny projekt Derricka Greena (wokalisty Sepultury) Musica Diablo, Incite Ritchiego Cavalery czy polecany przez samego Bruce’a Dickinsona Warpath.
Oto opowieść o tym jak Metallica wpada do własnoręcznie wykopanej trumny, o tym jak nowe, bardzo interesujące zespoły wbijają w nią gwoździe i o tym jak naradzają się nowe legendy. Postaram się przybliżyć trzy bardzo obiecujące zespoły, które grają tradycyjnie pojęty trash metal i zwiastują nową erę tego gatunku – metalcore’owy Full Blown Chaos, soczysty Lazarus A.D i bardzo surowy Warpath.
1.Full Blown Chaos
Grupa powstała w Floral Park w Queens w Nowym Jorku. W 2001 roku własnym sumptem wydali epkę, a trzy lata później z nowym wokalistą drugą epkę „Prophet of Hostility”, której producentem był znany z Hatebreed Jamey Jasta i jego wytwórnia Stillborn Records.
19 października 2004 wydają debiutancki album „Wake the Demons”, który został przez krytyków określony jako „piosenki wewnętrznej pierwotnej siły, oparte na mocnych szarpanych riffach i dynamicznej sekcji rytmicznej”. Na kolejnej płycie „Within The Grasp Of Titans” z 2006 roku ta pierwotna wewnętrzna siła była kontynuowana. W tym samym roku pojawiają się na kliku koncertach w trakcie Ozzfest. 21 sierpnia 2007 roku wydają płytę „Heavy Lies the Crown”, a w tym roku wydali miażdżącą kolejną płytę, zatytułowaną po prostu „Full Blown Chaos”.
Z jednej strony jest to typowy metalcore, oparty na rwanych riffach, łomoczącej perkusji, charcząco-growlowanych wykrzykiwanych wokalach i szybkich melodyjnych, z reguły dość krótkich utworach. Z drugiej jest to granie tak mocno przefiltrowane przez trash metal, co słychać zwłaszcza na najnowszej płycie, że nie sposób odmówić grupie obecności wśród tradycyjnego heavy metalu. Zdecydowana większość utworów ma tak ogromną ilość zmian temp, rytmów i riffów, że spokojnie można by z nich wykroić masę niesamowitych kawałków. Sami muzycy podkreślają, że ich „zadaniem jest utrzymać konwencję muzyki z ich podwórka z innymi kierunkami, które ich kręcą, zwłaszcza tych z pogranicza metalu i hardcore’u.”
2. Warpath
Ten brytyjski kwartet powstał w 2003 roku w Walii z inicjatywy gitarzysty i wokalisty Richarda Gossa oraz jego przyjaciół basisty Garetha Allena, gitarzysty Pete’a Hawthorne’a i perkusisty Jamesa Davenporta. W 2010 roku Hawthorne podjął decyzję o opuszczeniu grupy znajdującej się w trakcie trasy koncertowej, a jako powód odejścia podano „problemy osobiste”. Nowym gitarzystą grupy został Leigh Chambers. W 2008 roku wydali debiutancką, bardzo dobrą płytę „Damnation”.
Tematyka utworów oscyluje wokół okrucieństwa, śmierci i nowego światowego porządku. Płytę polecał w swojej audycji na BBC RadioOne Bruce Dickinson, wieloletni lider i wokalista Iron Maiden, określając muzykę zespołu jako „rasowy trash metal z korzeniami w latach 80.” I nie są to słowa ani trochę przesadzone. Chłopaki naprawdę mocno siedzą w stylistyce tamtych lat, ale nie kopiują żadnych legend, wypracowali własny styl, który zawiera się naturalnie w szybkich tempach, ostrych riffach, melodyjnych solówkach i długich introdukcjach. Wszystko jest nagrane bardzo surowo i brudno, garażowo i trzeszcząco, co nadaje płycie specyficzny klimat. Wiele do życzenia pozostawiają wokale, ponieważ barwa i stylistyka jest dość nieciekawa, należy, więc puścić je mimo uszu i wsłuchać się w warstwę muzyczną, która jest naprawdę interesująca. Jest to zespół zasługujący na uwagę nie tylko dlatego, że jest polecany przez Dickinsona, ale również dlatego, że ma szanse na wybicie się do szerszego grona słuchaczy. Jedyne co będą musieli zmienić na kolejnych płytach, to dopracować wokale lub po prostu zmienić wokalistę, ale tak naprawdę to jest kwestia gustu, komuś taki śpiew może się podobać, jak dla mnie jest męczący.
3. Lazarus A.D
Powstał w 2005 roku w Kenosha w Wisconsin jako Lazarus. Przyrostek A.D został dodany aby uniknąć roszczeń prawnych. W 2006 roku występował jako support Anthraxu , a w 2007 roku zrealizowali swój debiutancki album „The Onslaught”. Wydany własnym sumptem materiał rozsyłali do różnych wytwórni, te jednak odrzucały go i odprawiali zespół z przysłowiowym kwitkiem. Jednakże pochlebna krytyka środowiska i krytyków zwróciła uwagę Metal Blade Records, która wyciągnęła zespół z podziemia i podpisała z nimi kontrakt. W 2009 roku zrealizowali ponownie materiał z debiutanckiej płyty, a zespół wystąpił w kwietniu z Amon Amarth i Goatwhore, a w maju i czerwcu wyruszył w trasę z Testamentem. Na początku lutego tego roku zaś został wydany drugi album grupy „Black River Flows”. Płytę promuje singiel „The Ultimate Sacrifice”. Grupa już zapowiada, że trzeci album będzie zawierał materiał zbliżony do stylistyki groove metalowej.
Obie dotychczasowe płyty zespołu są naprawdę mocnym i bardzo świeżym odczytaniem stylistyki lat 80. Mamy tu rozbudowane pod względem struktury riffy, soczyste solówki i bardzo dobre teksty ze świetnym wokalem.
Jeff Paulick, gitarzysta i wokalista zespołu powiedział o drugiej płycie tak: „W ciągu ostatniego roku musieliśmy zmierzyć się z osobistymi tragediami, które zawarliśmy w tekstach utworów. Poprawiliśmy też wokale, które są bardziej przemyślane, urozmaicone i dopracowane.” Grupa nie kopiuje żadnego zespołu z tamtych lat, wykorzystując osiągnięcia współczesnej techniki grają w oryginalny sposób tradycyjny heavy metal, podany w sposób bardzo świeży i mięsisty. Lazarus A.D zasługuje na uwagę, ponieważ jest to naprawdę kawał dobrej muzyki, która na długo zostaje w pamięci. Zespół ten ma szansę stać się najważniejszym zespołem nowoczesnego heavy metalu, a zwłaszcza naradzającego się na naszych oczach i w naszych uszach neotrashu.
Metallica się wypaliła już dobre kilka lat temu (wcale nie na „Kill’em all”, ale raczej po „Czarnym albumie”) i teraz nadszedł czas, aby dać szansę nowym młodszym zespołom, a zwłaszcza Lazarusowi A.D. Lider tej grupy powiedział też słowa, które posłużą za idealne podsumowanie artykułu, ale także stanowią zapowiedź, nie tylko narodzin nowego gatunku heavy metalu, ale także nowego rewelacyjnego zespołu, mającego szansę strącić z tronu zjadających swój ogon Bogów: „Jesteśmy siłą, z którą trzeba się liczyć, która nie podąża za jakimś trendem. Myślimy długofalowo...”
Etykiety:
Full Blown Chaos,
heavy metal,
Lamb Of God,
Lazarus A.D,
metalcore,
Metallica,
neothrash,
Sepultura,
Soulfly,
thrash metal,
Warpath
Subskrybuj:
Posty (Atom)











