Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rammstein. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rammstein. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 sierpnia 2015

Lindemann - Skills In Pills (2015)


Kontrowersje?! Jakie znów kontrowersje?! - tak chciałem zacząć recenzję najnowszej płyty Mairlyna Masona, ale o niej ze sporym poślizgiem zapewne jeszcze napiszemy. Tymczasem wpadło mi w ręce najnowsze dzieło Lindemanna, wokalisty niemieckiej grupy Rammstein, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Tu także powyższe pytanie znakomicie pasuje. Lindemann nikogo już bowiem nie zaszokuje, ani nie zmieni muzycznego świata, a jednak jest coś co sprawia, że jest to krążek warty uwagi...

sobota, 6 czerwca 2015

Oberschlesien - II (2015)


Po śląsku pisać nie umiem, bo śląskiego nie znam, dlatego też ten tekst będzie po polsku. Oberschlesien, czyli polski Rammstein, czy też raczej śląski, niedawno wydał swoją drugą płytę. Bardzo dobrą zresztą i jeszcze ciekawszą od "I". Sprawdźmy, co się u nich zmieniło...

wtorek, 29 października 2013

Bremenn - Flowers Of Fall (2013)


Podobno członkowie tej grupy poznali się w poradni psychiatrycznej w 2005 roku. W ramach terapii postanowili założyć wspólny projekt muzyczny, łączący w sobie wpływy metalu i muzyki industrialnej. Nie jestem wielbicielem podobnej muzyki, ale coraz częściej trafiam w tym gatunku na pozycje, które są naprawdę intrygujące. Debiutancki album, wydany początkowo tylko w wersji cyfrowej, to album konceptualny. Zapomniałem też dodać, że Bremenn to zespół pochodzący z Polski. Shall we begin?

czwartek, 1 sierpnia 2013

Manntra - Horizont (2012)


Zapomnijcie o Rammstein. Ten niemiecki zespół skończył się na "Kill'em all"... o przepraszam, to nie ich płyta: (moim zdaniem) skończył się  na "Mutter". Zwróćmy nasze oczy i uszy bardziej na południe Europy, ponownie na Chorwację. Byliśmy tu przy okazji She Loves Pablo i Muscle Tribe of Danger and Excellence. Oto kolejny niezwykły zespół z tego pięknego kraju. Manntra gra specyficzną mieszankę rocka z elementami folka i muzyki industrialnej spod znaku The Prodigy i Rammsteina. Tak właśnie, dobrze czytacie. Mało tego, miejscami jako żywo przypominają naszego rodzimego... Huntera!