Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Northern Plague. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Northern Plague. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Northern Plague - Scorn The Idle (2017)


Jednym z pierwszych zespołów, które przysłało mi płytę do recenzji był białostocki Northern Plague. Od tekstu o epce "Blizzard of the North" minęło nieco ponad sześć lat, a na naszych łamach pojawiły się następnie trzy wywiady z chłopakami oraz recenzja debiutanckiego pełnometrażowego albumu "Manifesto" od którego minęły już trzy lata. Pierwotnie jego następca miał pojawić się na jesieni zeszłego roku, tymczasem pojawił się latem. Drugi album Northern Plague jest jeszcze bardziej posępny i ponury niż jego poprzednik...

wtorek, 27 października 2015

Damian "Damyen" Gwardzik (Northern Plague): Nie chcemy być drugim Behemothem - wywiad



Znany z białosotockiego Northern Plague perkusista ostatnio był bardzo zapracowany, a jak wynika z wywiadu przeprowadzonego krótko po jego powrocie ze Stanów, wcale nie zamierza zwolnić. O konsekwencji w dążeniu do celu, nieprzejmowaniu się hejterami, perypetiach na międzynarodowych trasach koncertowych oraz najbliższych planach nie tylko swoich, ale także macierzystej formacji opowiedział naczelnemu Damian „Damyen” Gwardzik…

piątek, 13 lutego 2015

Northern Plague: Stopniowa Ewolucja - wywiad

Northern Plague A.D 2015
Białostocki Northern Plague to jeden z najciekawszych zespołów black/death metalowych jaki w ostatnim czasie pojawił się w naszym kraju. Ekstremalne granie jakim parają się chłopacy z całą pewnością nie wszystkim wchodzi jednakowo, ale trzeba przyznać, że robią to w sposób oryginalny i bardzo intrygujący. Jest to zespół, który zdobywa coraz większą popularność i który sporo jeszcze może w tych gatunkach namieszać. Z Damianem "Damyenem" Gwardzikiem, perkusistą grupy, rozmawiam o debiutanckim albumie "Manifesto" z zeszłego roku, o dwóch międzynarodowych trasach koncertowych w ramach których będzie można ich zobaczyć i usłyszeć w ciągu najbliższych trzech miesięcy oraz o ich planach na przyszłość.

piątek, 25 lipca 2014

Hyperial - Blood And Dust (2014)


Najprężniej rozwijającym się w Polsce gatunkiem w kategorii ciężkiego grania jest death metal. Nie mam co do tego wątpliwości patrząc na wciąż mocnego Vadera, równie popularnego Behemotha czy na takie młode zespoły jak Northern Plague czy Hyperial. Ten drugi niedawno wydał swoją drugą płytę studyjną, która zamienia mózg w krwawy kisiel...

piątek, 31 stycznia 2014

Northern Plague - Manifesto (2014)


Wieje z północy. Jest mroźno i śnieżnie, a białostoczanie z Northern Plague wreszcie zrealizowali swój debiutancki pełnometrażowy album. Po świetnej epce "Blizzard of the North" nadszedł czas na "Manifesto". Jak brzmią postulaty chłopaków?

czwartek, 6 grudnia 2012

Northern Plague: "Nie jesteśmy wieszczami" - wywiad

Grupa Northern Plague
Półtora roku temu pisałem o bardzo udanej epce białostockiej black metalowej kapeli Northern Plague (recenzja tutaj). Od tamtego czasu grupa zagrała wiele udanych koncertów i z okazji ich ostatniej wizyty w Trójmieście, postanowiłem uzupełnić fragment o ich historii, który w recenzji był trzeba przyznać dość skąpy. Bezpośrednio po ich koncercie w gdyńskim Uchu, gdzie wystąpili przed grupą Vader, miałem zaś okazję porozmawiać z Bartkiem "Fenrisem" Chrulskim - wokalistą i gitarzystą zespołu, który opowiada o tym jak gra się z Vaderem, oraz zdradza kilka szczegółów o pierwszej pełnometrażowej płycie swojego zespołu.

sobota, 1 grudnia 2012

R21/49: Back to the Black Tour 2012 - Vader + goście (29.11.2012, Gdynia, Ucho)




Przedostatni wielki koncert tej jesieni, w dodatku z konkurencją. W gdyńskim klubie Pokład grała łódzka Coma, tymczasem kawałek dalej, w gdyńskim klubie Ucho przetoczył się huragan ciężkich brzmień. I chyba jestem skłonny twierdzić, że w tym wypadku zdecydowanie wygrało Ucho.

czwartek, 28 lipca 2011

Northern Plague – Blizzard of the North (2011)


Za black metalem nigdy nie przepadałem i szczerze mówiąc nadal nie przepadam. Może wynikało to (i wynika) nie tyle z racji obieranej przez tego typu zespoły tematyki, odpychającego wizerunku czy wyjątkowo, z reguły, nieprzystępnego surowego, garażowego i bezsensownie łomoczącego i rzeżącego sposobu nagrywania pozbawionego melodii i jakiekolwiek większego, głębszego sensu. Tak naprawdę to w ogóle nie znam muzyki black metalowej, razi mnie ten rodzaj muzyki i raczej go unikam. Przyznam się, że moja znajomość black metalu w znacznej mierze ogranicza się do wczesnego Bathory’ego i Satyricona. Behemotha nie lubię, choć Nergala cenię jako człowieka niezwykle charyzmatycznego.