Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lèche Moi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lèche Moi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 marca 2020

W NiewieLU słowach: Niezdżone (4): Lèche Moi, Deathcrush


Zeszłoroczna kupka wstydu z Creative Eclipse PR wreszcie się zmniejszyła niemal do zera. Niemal, bo niedługo będzie osobny o pewnej grupie z Węgier we wiadomym dziale oraz ponownie spotkamy się z twórczością Pray For Sound. Tymczasem zbiorczo będzie jeszcze o dwóch i można się zabierać za już rosnącą kupkę z tego roku. Tym razem odwiedzimy starych znajomych z Lèche Moi oraz poznamy nowych z grupy Deathcrush. Co znalazło się na ich najnowszych wydawnictwach?

czwartek, 22 marca 2018

Lèche Moi - Sortie 13 EP (2018)



Wiecie czego najbardziej nie lubię w notkach prasowych? Zdawkowości z której nie dowiadujesz się nic o płycie, artyście ani zawartości muzycznej. Nie znoszę kiedy sami sobie w co niektórych słodzą, piszą jacy są aksamitni i romantyczni. Nie mówiąc już o deklaracjach że to najlepsza płyta jaką usłyszycie, a się okazuje że tak zdecydowanie nie jest. Nie znoszę też okładek które nie oddają kompletnie tego czego można się spodziewać po muzyce, a zwłaszcza takich które są po prostu obrzydliwe. Witamy we... Francji gdzie spotkamy się "z długonogą blondynką" i "łysym gościem" przygrywających sobie samplami, beatboxem i banjo...