Kiedy patrzy się na okładki takich wydawnictw jak ta, która zdobi debiutancką epkę poznańskiego Izzy and the Black Trees można by pomyśleć, że będziemy mieli do czynienia z jakimś ponurym post-rockiem albo black metalem. Nawet ledwo widoczne niebieskie i czerwone listki na sękatych konarach nie zmieniają tego wrażenia. Tymczasem, nie żebym miał coś przeciwko, dowodzona przez Izę Rekowską formacja zabiera nieoczekiwanie w nieco inne rejony, które delikatnie zahaczają o to, co wykombinował Nergal na swoim Me And That Man...
Strony
- Strona główna
- Wstępniak
- O Nas
- Kontakt - dla zespołów
- WAFP! 2011 - 2014
- Heavy Metal Pages 2013 - 2015
- Rock3miasto.pl
- LMF 2016 - 2019
- Polisz Jor Inglisz
- Weekend Węgierski
- Weekend Chorwacki
- Wydział Filmowy
- LUpa czy Pod LUpą?
- Wilk z zakładką
- Muzyczna Biblioteka
- Wilk Kulturalny/Książki autorskie
- Oceny
- Patronat medialny LU
- Współpraca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Me And That Man. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Me And That Man. Pokaż wszystkie posty
środa, 7 listopada 2018
niedziela, 1 października 2017
R11/153: Me And That Man, Fertile Hump, Sasha Boole (30.09.2017, Teatr Szekspirowski, Gdańsk)

Napisał: Jarek Kosznik
30 września bieżącego
roku, w Teatrze Szekspirowskim w Gdańsku odbył się kolejny na trasie koncert
zespołu Me and That Man czyli elektryzującego duetu John Porter-Adam „Nergal”
Darski. Lokalizacja koncertu była bardzo nietypowa jak na taki gatunek muzyki,
ponadto w przeciwieństwie do innych przedstawień czy wydarzeń kulturowych w tym
obiekcie, dało się zauważyć wielu fanów muzyki metalowej, teoretycznie odległej
od klimatu teatralnego. Sala dosłownie pękała w szwach, trzeba było czekać nawet
30 minut w kolejce do wejścia. Nie ukrywam, że styl muzyki MATM jest dość
odległy od moich zainteresowań muzycznych, ale postanowiłem wybrać się z
ciekawości. Powyższy projekt grał w ostatnim czasie całkiem sporo koncertów w różnych
miejscach Polski. Jak na ich tle wypadł Gdańsk?
wtorek, 26 września 2017
LMF: Me And That Man - Songs Of Love And Death (2017)
Są takie płyty na które czeka się z niecierpliwością mimo, że nic o nich
się nie wie. Kiedy Adam "Nergal" Darski, bardziej znany jako lider
black/death metalowej formacji Behemoth, ujawnił że zamierza nagrać
płytę z muzyką bluesową jedni z całą pewnością wstrzymali oddech, inni
pukali się w głowę, a inni niewątpliwie stwierdzili, że wreszcie
zdecydował się na coś normalnego, albo że będzie eksperymentalnie, na
pewno inaczej. Ja byłem kupiony od pierwszej chwili gdy o tym
usłyszałem, zwłaszcza że spodziewałem się czegoś na miarę fenomenalnego
Tau Cross. Karty były systematycznie odsłaniane, a kiedy okazało się, że
płyta będzie z Johnem Porterem oczekiwanie nie tylko wzrosło, ale
przeniosło się w nieco inny rejon oczekiwania. Co przygotowali panowie i
jak w bluesach czuje się, używając określenia środowisk katolickich
"pierwszy heretyk Rzeczypospolitej"?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

