Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elliot Coleman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elliot Coleman. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 lutego 2018

Good Tiger - We Will All Be Gone (2018)



Napisał: Jarek Kosznik

Dosłownie przed chwilą, bo 9 lutego bieżącego roku miała miejsce premiera drugiej studyjnej płyty zespołu Good Tiger pod tytułem „We Will All Be Gone”. Powyższa grupa muzyków wniosła całkiem ciekawy powiew świeżości swoim debiutanckim albumem „A Head Full of Moonlight”, pokazując bardziej nowoczesne oblicze progresywnego rocka, ,niemającego żadnego związku melodycznego z falą „djentu”. Motorem napędowym i frontmanem jest Elliot Coleman, posiadający niewyobrażalnie wysoką skalę głosu i styl śpiewania inspirowany mocno nieistniejącym już zespołem Mars Volta. Ma on już doświadczenia z takimi zespołami jak na przykład Haunted Shores czy Tesseract, nie jest to postać anonimowa. Czy „We Will All Be Gone” przebił debiutancką płytę? Czy Coleman stał się jeszcze lepszym wokalistą? Jak wypadli instrumentaliści?

niedziela, 31 stycznia 2016

Good Tiger - A Head Full Of Moonlight (2015)


Po opuszczeniu Tesseract Elliot Coleman dokonał najlepszego ruchu z możliwych: założył własny zespół, szybciutko nagrał debiutancki album i ruszył w podbój świata koncertami. Nie tak dawno temu wraz z Periphery odwiedził także nasz kraj udowadniając, że jego nowa grupa ma na siebie pomysł i znakomicie wypada na żywo. Osobiście nie mogę tego potwierdzić, ale wiem to z wiarygodnego źródła. Jak zatem prezentuje się debiutancki krążek Good Tiger? Czy naprawdę jest dobry i nie gryzie, gdy chce się go pogłaskać? Sprawdźmy!