Kiedy umierają nasi idole, nasi Mistrzowie, umiera w nas cząstka nas samych. Wydaje się, że przecież są nieśmiertelni, że będą żyć i tworzyć wiecznie. Życie jednak ma inne plany i często to idealistyczne wyobrażenie o Mistrzach zostaje zweryfikowane, sprowadzając każdego z nas z powrotem w rzeczywistość. W tym roku Śmierć nie poskąpiła wielkich i ważnych dla kultury ludzi. W lutym odszedł od nas Mistrz Leonard Nimoy znany z roli Spocka w serii Star Trek, w marcu odszedł od nas Mistrz Terry Pratchett, który rozśmieszał nie jednego z nas do łez trafnymi obserwacjami, absurdem wydarzeń w Ankh-Morpork i barwną galerią postaci. W maju odszedł król bluesa, wielki B.B King oraz wspaniały aktor i wielbiciel muzyki metalowej sir Christopher Lee, a na sam koniec roku odszedł od nas Lemmy Kilmister.
Strony
- Strona główna
- Wstępniak
- O Nas
- Kontakt - dla zespołów
- WAFP! 2011 - 2014
- Heavy Metal Pages 2013 - 2015
- Rock3miasto.pl
- LMF 2016 - 2019
- Polisz Jor Inglisz
- Weekend Węgierski
- Weekend Chorwacki
- Wydział Filmowy
- LUpa czy Pod LUpą?
- Wilk z zakładką
- Muzyczna Biblioteka
- Wilk Kulturalny/Książki autorskie
- Oceny
- Patronat medialny LU
- Współpraca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christopher Lee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christopher Lee. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 grudnia 2015
niedziela, 12 lipca 2015
Luca Turilli's Rhapsody - Prometheus: Symphonia Ignis Divinus (2015)
Kolejne rozczarowanie. Szumnie zapowiadany drugi album Rhapsody, powstałej kilka lat temu wskutek rozłamu w Rhapsody (Of Fire) grupy Luca Turilliego, jest nudny i niepotrzebnie rozwleczony, a szkoda bo mógł to być album bardzo dobry i naprawdę interesujący...
piątek, 20 grudnia 2013
Podsumowanie roku dwa tysiące trzeszczącego Część II: płyty niezdążone według Lupusa (1)
Płyty niezdążone zawsze się
trafiają. Zwykle są to te, których nie opisało się, bo nie starczyło na nie
czasu, ale także takie płyty którym nie chciało się poświęcić pełnego tekstu.
Czasami nawet takie, o których jak najszybciej chciałoby się zapomnieć. W tej
części podsumowania roku dwa tysiące trzeszczącego przedstawię kilka takich
płyt w formie „w niewielu słowach”, ale jeszcze bardziej skrótowej niż
zazwyczaj. W części pierwszej jednakże znalazły się same dobre albumy, które przeleciały praktycznie niezauważone...
Etykiety:
2013,
Chain Reaction,
Christopher Lee,
Civil War,
Coma,
Cult of the Fox,
Helloween,
Kvelertak,
Newsted,
płyty niezdążone,
podsumowanie
niedziela, 29 lipca 2012
The Tolkien Ensemble & Christopher Lee
Któż nie czytał "Władcy Pierścieni" J.R.R Tolkiena, któż nie widział adaptacji Jacksona, a przede wszystkim kto nie zna Christophera Lee? Ten wspaniały, obdarzony głębokim, niezwykle charakterystycznym, basowym głosem aktor jest potomkiem rodziny włoskich artystów operowych z Australii i synem aktora oraz włoskiej arystokratki. Od 1948 roku zagrał w ponad 223 filmach, w tym kilkakrotnie postać Draculi, Francisco Scaramangę z dziewiątego odcinka serii o Jamesie Bondzie, Sarumana we "Władcy Pierścieni" Petera Jacksona i Hrabiego Dooku w "Gwiezdnych Wojnach". Obecnie, dziewięćdziesięcioletni aktor jest również znany ze swojej współpracy z włoskim Rhapsody Of Fire w latach 2001 - 2011 oraz swojego projektu Charlemagne, z którym realizuje drugi album "Charlemagne: Omens Of Death". Ale to nie o tym wspaniałym aktorze ten artykuł będzie, a przynajmniej nie do końca, a o duńskim The Tolkien Ensemble, z którym Christopher Lee zrealizował trzy albumy...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



