Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lazer/Wulf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lazer/Wulf. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 marca 2016

Po całości: Lazer/Wulf - Laserowy Wilk, tajne archiwa i drapieżne eksperymenty


O tej grupie miałem napisać bezpośrednio po koncercie Kylesy w gdańskim B90 sprzed dwóch lat. Potem o Laserowym Wilku zapomniałem, aż robiąc porządki pośród płyt wykopałem ich trzeci krążek z roku szczerego. Podobnie jak opisywany niedawno na potrzeby LMF polski Kinsky, amerykańskie trio to zespół eksperymentujący, łamiący wszelkie reguły i dekonostruujący założenia dźwiękowe, ale robiący to w sposób znacznie przystępniejszy i bardziej interesujący dla słuchaczy, którzy są wymagający, ale jednocześnie niekoniecznie cenią sobie pozorny chaos, który charakteryzuje twórczość wspomnianego Kinsky. Przyjrzyjmy się ich twórczości całościowo, tym samym inaugurując nową odsłonę cyklu "Po całości"...

środa, 9 lipca 2014

R15/90: Lazer/Wulf, Kylesa (8.07.2014, B90, Gdańsk)


Kylesa to jedna z tych grup, do której mam ogromny sentyment. Nietuzinkowe brzmienie i podejście do ciężkiego, gęstego a przy tym bardzo melodyjnego metalu. Nikt tak jak oni, nie grają muzyki spod znaku sludge. Nie zawsze też ma się okazję na własne oczy i uszy przekonać, że perkusistów naprawdę mają dwóch. Nie jest to też zespół, który często do nas przyjeżdża - w Polsce podczas obecnej trasy zagrali tylko dwa gigi, w stolicy i w Gdańskiej Stoczni...