Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ghoultown. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ghoultown. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lutego 2013

Palm Desert - Rotten Village Sessions (2013)


Dwa lata trzeba było czekać na nowe wydawnictwo Wrocławian z Palm Desert. Najnowsze, miało swoją premierę 4 stycznia i zawiera same pustynne, szeleszczące i trzeszczące dźwięki, gorące i gęste, atmosferyczne i duszne, a jednocześnie pełne energii utwory. Powinna się pojawić jesienią, a skoro jest zimą trzeba ją skonfrontować z porą roku. I wiecie co? Wygrywa z zimą!

piątek, 2 listopada 2012

Pedal Distorsionador - Pedal Distorsionador (2012)


Brakowało mi w tym roku debiutu świeżego i bezkompromisowego, takiego którego bym słuchał z otwartą gębą i wybałuszonymi gałami ze zdumienia. Doczekałem się. Wyskoczyli jak diabeł z pudełka i pochodzą ze Straszyna. Nie wiem kiedy powstali i co robili wcześniej, ani ilu muzyków jest w składzie zespołu. Właśnie wydali swój pierwszy album i jest to naprawdę mocne, porządne granie, wywołujące naprawdę pozytywne emocje. Wreszcie, co powinienem napisać na samym początku, czerpią garściami z gitarowego, klasycznego i garażowego brudnego grania...

środa, 8 lutego 2012

WNS V: Ghoultown, Skiltron


Nieśmiertelny Clint Eastwood jako Bezimienny
Waleczny Szkot, czyli Mel Gibson jako Braveheart

Wielbicieliom spaghetti westernów, a co za tym idzie Clinta Eastwooda w roli Bezimiennego i kultowego reżysera Sergio Leone, albo groteskowego humoru rodem z filmów Roberta Rodriqeza i Quentina Tarantino – spodoba się Ghoultown prosto z Meksyku.
Z kolei wielbiciele epickiego power metalu z historią w tle, zapewne sięgną po Argentyńczyków… w kiltach. Kilty noszą Szkoci i to oni zwykle grają na dudach, ale grupa Skiltron jest chyba wyjątkiem w tym względzie na skalę światową. Brzmi ciekawie?