sobota, 19 sierpnia 2017

Decapitated - Anticult (2017)


Można mieć za złe, że Decapitated nie gra już tak technicznie jak kiedyś i że nowy materiał kontynuuje bardziej stylistykę znaną z udanej "Blood Mantra" aniżeli z pierwszych do dzisiaj robiących ogromne wrażenie płyt. Na najnowszym "Anticult" rewolucji nie ma, ale jedno jest pewne, że krośnieńska grupa wciąż jest jednym z najmocniejszych i najlepszych polskich zespołów parających się death metalem... 

czwartek, 17 sierpnia 2017

LLNN/Wovoka - Marks/Traces Split (2017)


Splity mają to do siebie, że chociaż zawierają muzykę różnych zespołów osadzonych w tym samym gatunku, co ważne nie będąc jednocześnie (zazwyczaj) kompilacjami, nie zawsze są ze sobą spójne i składają sie z kilku numerów, które są razem na płycie, ale wyraźnie słychać który zespół nagrał który kawałek. Duński LLNN, który debiutował w zeszłym roku udanym krążkiem "Loss" (u nas ostro potraktowanym przez naszego byłego redaktora Karola Pięknika - tutaj) postanowił wydać splita z amerykańską formacją Wovoka, również całkiem świeżym debiutantem i razem stworzyli bodaj najpełniejszą dwu zespołową kolaborację jaką słyszałem, bo muzyka obu zespołów idealnie się ze sobą łączy i tworzy spójną historię...

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Northern Plague - Scorn The Idle (2017)


Jednym z pierwszych zespołów, które przysłało mi płytę do recenzji był białostocki Northern Plague. Od tekstu o epce "Blizzard of the North" minęło nieco ponad sześć lat, a na naszych łamach pojawiły się następnie trzy wywiady z chłopakami oraz recenzja debiutanckiego pełnometrażowego albumu "Manifesto" od którego minęły już trzy lata. Pierwotnie jego następca miał pojawić się na jesieni zeszłego roku, tymczasem pojawił się latem. Drugi album Northern Plague jest jeszcze bardziej posępny i ponury niż jego poprzednik...

sobota, 12 sierpnia 2017

Bison - You Are Not The Ocean You Are The Patient (2017)


Sludge metal w moim odczuciu, podobnie jak post-metal dość szybko zaczął zjadać swój ogon i powielać założenia. Na szczęście są jeszcze zespoły, które potrafią w tej stylistyce zaskoczyć i nagrać naprawdę porządny album. Kanadyjski Bison to grupa, która istnieje od niemal jedenastu lat, a najnowszy album to ich piąty pełnometrażowy materiał, który nie dość, że świetnie brzmi to jeszcze zawiera ważny przekaz...

czwartek, 10 sierpnia 2017

Soul Secret - Babel (2017)


W dwa lata po udanym i skromnie zatytułowanym krążku "4" włosi z Soul Secret wracają z czwartym pełnometrażowym albumem studyjnym, który podobnie jak bardzo udany powrót grupy Styx zabiera nas w przestrzeń kosmiczną, w której odbędzie się kongres futurologiczny o stanie psychospołecznym ludzkości. 

wtorek, 8 sierpnia 2017

Kontra: Trivium - Sin And The Sentence SP (2017)


Najnowszy singiel grupy Trivium "Sin And The Sentence" miał swoją premierę 1 sierpnia i zapowiada nadchodzącą płytę amerykańskiej formacji. Jak się można było spodziewać wzbudza on niemałe emocje wśród fanów grupy i jak to zwykle bywa jednym się podoba, a innym niekoniecznie. Jedni chwalą powrót do korzeni, a inni widzą i słyszą w nim postępujący upadek tego zespołu. Redaktor Łukasz Chamera wraz z Jarkiem Kosznikiem w pierwszej i mam nadzieję nie ostatniej "Kontrze" przedstawiają swoje opinie o singlu i nadzieje odnośnie nowej płyty...

środa, 2 sierpnia 2017

The Soundbyte - Solitary IV (2017)


Zastanawialiście się kiedyś czego słuchają skandynawscy szamani i czarownicy? Nie mam tu oczywiście na myśli wesołkowatego folk metalu w którym śpiewa się o alkoholowych napojach, a tylko czasami o czymś innym, na przykład siłach natury. Pod koniec czerwca swoją premierę miała czwarta płyta norweskiej grupy The Soundbyte, który taki skandynawski świat, pełen magii i piękna pokazuje od zupełnie innej strony - mrocznej, mglistej i pełnej tajemnic...

piątek, 28 lipca 2017

Iced Earth - Incorruptible (2017)


Dwunasty album amerykańskich heavy metalowych weteranów lubiących wycieczki historyczne i opowieści o początkach ludzkości rozpisane na kilka płyt, a także trzeci ze Stu Blockiem przy mikrofonie, który już na dobre zadomowił się w zmieniającym frontmanów jak rękawiczki zespole. Nie będąc fanem tej grupy znam ją i szanuję, a niektóre numery lub nawet całe płyty bardzo lubię, muszę stwierdzić, że najnowszy krążek jest chyba jednym z najlepszych i najcięższych w dyskografii Iced Earth...

niedziela, 23 lipca 2017

Djent Me VIII: Oceano, Fit For An Autopsy


Najwyższa pora na odrobinę niskiego strojenia czyli powrót do cyklu "Djent Me". W ósmej odsłonie przyjrzymy się najnowszym wydawnictwom deathcore'owych grup Oceano i Fit For An Autopsy, które miażdżą wszystko na swojej drodze a zarazem pokazują (zwłaszcza ta druga formacja), że w takim graniu też jest miejsce na przystępniejsze i niezwykle atrakcyjne dla uciekających od takiej muzy granie...

piątek, 21 lipca 2017

Pożegnanie: Chester Bennington (1976-2017)

Jestem zdruzgotany. Ciężko mi się pisze te słowa. Zaledwie wczoraj pisałem recenzje nowej płyty Linkin Park, a dzisiaj przyszło mi opłakiwać wokalistę Chestera Benningtona. I choć ostatni album w dużej mierze nie przypadł mi do gustu, to byłbym ignorantem gdybym nie zaznaczył jak wielką rolę ten zespół miał we współczesnej muzyce. Ale dla mnie najważniejsze jest to, ile znaczył on dla mnie. Jest to ten wyjątkowy moment, w którym pozwolę sobie na prywatę. 

Linkin Park był jednym z pierwszych zespołów z gatunku cięższej muzyki jakiego zacząłem słuchać. Do tego momentu słuchałem muzyki losowo, bujając się pomiędzy popem, a polskim rapem i hip-hopem. Nigdy nie czułem większego związku z muzyką dopóki nie usłyszałem AC/DC i właśnie Linkin Park. To były dwa zespoły, które były moją furtką do świata ciężkiej muzyki. Wiem jak dziwnie to zabrzmi, ale to Linkin Park był jednym z powodów, dla których chwyciłem za gitarę (większym był Godsmack, ale Linkin Park miał swoją chlubną rolę w tym procederze). Pamiętam jak niesamowicie jarałem się One Step Closer oraz A Place For My Head. Pamiętam jak cieszyłem się kiedy słyszałem What I've Done i jak czekałem na New Divide. Pamiętam jak witałem nowe płyty z otwartymi ramionami, chociaż nie zawsze wszystko mi się w nich podobało. Nigdy nie dane mi było zobaczyć zespołu na żywo. Albo brakowało pieniędzy, albo czasu, albo bilety wyprzedawały się zanim zdążyłem je kupić. Zawsze myślałem "następnym razem, przecież często odwiedzają Polskę". Cóż, dzisiaj wiem że nie będzie następnego razu. Chester Bennington odszedł i nic tego już nie zmieni. Pewna muzyczna cząstka mnie odeszła razem z nim. Miałem nikłe marzenie, że kiedyś jeśli osiągnę sukces z zespołem i spotkam Chestera, to powiem jak duży wkład miał w moje postrzeganie muzyki. To nie jest już realne. Jestem załamany tym co się stało i mam nadzieje, że gdziekolwiek teraz jest, to jego koszmar się skończył. Żeganj Chester. Dla mnie zawsze będziesz razem z Linkin Park, częścią mojej muzycznej drogi. Włączmy razem muzykę grupy najgłośniej jak się da, by uhonorować tego niezwykłego, utalentowanego muzyka.


czwartek, 20 lipca 2017

Linkin Park - One More Light (2017)


Starałem się odwlec tę recenzje. Chciałem podejść do tej płyty jak najbardziej chłodno i bez uprzedzeń jak się dało, biorąc pod uwagę kontrowersje wiążące się z jej wydaniem. Fani krzyczą, że zespół się sprzedał, sam zespół, a konkretnie Chester Bennington rzuca oskarżeniami i groźbami. Czy owa płyta jest tego warta?

niedziela, 16 lipca 2017

LUminiscencje: Threshold - Psychedelicatessen (1994)


Już we wrześniu Threshold powróci z jedenastym albumem studyjnym "Legends Of The Shires", który będzie drugą płytą z wokalistą Glynnem Morganem, który ponownie zastąpił Damiana Wilsona. Tymczasem w tym roku, dokładnie 1 października swoją dwudziestą piątą rocznicę wydania będzie obchodzić płyta na której Glynn Morgan debiutował wraz z brytyjskim zespołem. Sprawdźmy jak po latach brzmi ten album, tym bardziej że w przypadku nowego materiału nie obędzie się bez porównań...

czwartek, 13 lipca 2017

Periphery - II: This Time It's Personal (2012)


Napisał: Jarek Kosznik

Równo 5 lat temu, 2 lipca 2012 roku miała miejsca premiera drugiej płyty zespołu Periphery,  pt.:„Periphery II –This Time it’s Personal”. Panowie uznawani wtedy za wschodzące gwiazdy szeroko pojętego metalu progresywnego przebojem wdarli się na scenę ciężkiej muzyki, debiutancką płytą  pt.: „Periphery I” z 2010 roku. Tamto wydawnictwo wywołało niemały szok i ogrom zainteresowania, swoją niebanalnością, niepowtarzalnością, umiejętnością połączenia klasycznego progresywnego metalu z bardzo nowatorskimi, dopiero raczkującymi wówczas rozwiązaniami „djentowymi”, nadając dźwiękom nowy wymiar, ciężar, a zarazem osobliwą lekkość oraz swobodę. Przed premierą „Periphery II” doszło do pewnych roszad wewnątrz zespołu, częściowo został zmieniony skład osobowy, na gitarze elektrycznej Alexa Boisa zastąpił Mark Holcomb, a za basistę Toma Murphy’ego przyszedł brytyjczyk Adam „Nolly” Getgood. Czy ta płyta przebiła debiutanckie wydawnictwo? Czy nastąpiła ewolucja kompozycji względem przeszłości? Czy nowi członkowie grupy wnieśli coś nowego do stylu zespołu? Czy wokalista Spencer Sotelo zrobił postępy wokalne? Jak wypadli zaproszeni goście? Postaram się odpowiedzieć na te pytania. 

wtorek, 11 lipca 2017

Neverending Delays - Muzak for the Masses (2017)


Mówią, że w muzyce już wszystko wymyślono. Jestem pewien, ze takie osoby nie słuchają po prostu zbyt wiele muzyki, a zwłaszcza nowej. Trójmiejski Neverending Delays to projekt Michała Miegonia i Piotra Pawłowskiego, którzy grają ze sobą w The Shipyard. Tym razem jednak znaleźli czas na coś innego i postanowili pobawić się delayami, dorzucić do tego odrobinę eksperymentalnego jazzu i post-rocka, elektroniki i dziwnej, kwaśnej atmosfery. Sprawdźmy czy jest to powiew świeżości czy może totalnie nieudany eksperyment...

czwartek, 6 lipca 2017

R7/149: Mastodon, Wolves Like Us, Proghma-C (04.07.2017, Gdańsk, B90)


Upałów póki co nie ma i nie wiadomo czy w ogóle będą, ale z całą pewnością gorąca atmosfera panowała we wtorek w gdańskim B90 gdzie zagrała pochodząca z Atlanty amerykańska formacja Mastodon. Jedyny w Polsce występ grupy zelektryzował sporą liczbę fanów, choć nie aż tak liczną jak miesiąc temu francuska Gojira. Amerykanów wsparły dwa zespoły, które tym razem nie były dobrze dobrane - gdańska Proghma-C powracająca ze znanym z Blindead Patrykiem Zwolińskim przy mikrofonie oraz norweska grupa Wolves Like Us...

poniedziałek, 3 lipca 2017

W NiewieLU Słowach: Arcadea, Gone Is Gone, Giraffe Tongue Orchestra

Panowie z Mastodon (na zdjęciu obok) nie próżnują. Obecnie są w trasie promującej najnowszy album "Emperor of the Sand", ale także aktywnie bawią się w projekty poboczne. Killer Be Killed o którym pisaliśmy jakiś czas temu był jak się okazuje zaledwie początkiem wysypu zespołów w którym pojedynczy muzycy Mastodon się udzielają. W wymienionym na basie i wokalu działał Troy Sanders, który znalazł także czas na Gone Is Gone, w Giraffe Tongue Orchestra usłyszeć można gitarę Brenta Hindsa, a perkusista Brann Dailor właśnie zadebiutował w Arcadea. Koncert Mastodon, który odbędzie się w 4 lipca w B90 to z kolei doskonały pretekst, by sprawdzić co dobrego prezentują wszystkie trzy zespoły od tych nietuzinkowych muzyków. Proszę zapiąć pasy, założyć słuchawki na uszy - zaczynamy!

piątek, 30 czerwca 2017

Styx - The Mission (2017)


Niektórzy pewnie jeszcze pamiętają, że w tym roku Deep Purple wydał swój dwudziesty album studyjny, który okazał się całkowitym nieporozumieniem. Znacznie ciekawszym powrotem weteranów, choć mniej znanych i grających krócej niż Brytyjska legenda, okazuje się najnowszy, szesnasty album amerykańskiej grupy Styx będący pierwszym krążkiem grupy od czternastu lat i będący konceptem opowiadającym o wyprawie na Marsa. Witamy w roku 2033...

czwartek, 29 czerwca 2017

LUpa: Słabe zespoły i twarze jak stopy


Przepychanki między muzykami wydają się normalne, w końcu przy tylu barwnych osobistościach ciężko oczekiwać, by każdy z każdym się lubił. Jednak ostatnia medialna walka pomiędzy Chadem Kroegerem, a Corey'em Taylorem wydaje się... dziecinna.

sobota, 24 czerwca 2017

Ball - Ball (2017)


Szwecja, połowa lat 70. Na świecie truiumfują Led Zeppelin, Hawkwind, Motorhead, Black Sabbath, Accept i AC/DC. Skandynawowie nie mogą być gorsi, wytaczają działa pod postacią grupy Ball, która niczym w kawałku "Balls to the Wall" niemieckiej formacji Accept skruszy ścianę jednym uderzeniem. Sfuzzowane gitary, mocno osadzona w głębi soczysta perkusja, narkotykowo-motocyklowo-okultystyczna otoczka i te kolorowe ciuchy... zaraz, zaraz czy ja napisałem połowa lat 70? Nic bardziej mylnego, ta płyta mogła by się wtedy pojawić, ale data wydania nie pozostawia złudzeń: 19 maja 2017. W takim razie wsiadamy w wehikuł czasu i przenosimy się czterdzieści lat wstecz. Szwecja, połowa lat 70...

środa, 21 czerwca 2017

Pù - Tunguska: Last Transmission (2017)


Co wydarzyło się 30 czerwca 1908 w środkowej Syberii nad rzeką Podkamienna Tunguzka na północ od jeziora Bajkał? Jedni twierdzą, że była to potężna eksplozja spowodowana uderzeniem ogromnych meteorytów, a jeszcze inni, że rozbił się tam statek kosmiczny pozaziemskiej cywilizacji. Nie ulega wątpliwości, że katastrofa z sprzed prawie 110 lat na stałe wpisała się w kulturę masową i zainspirowała między innymi Jacka Dukaja do napisania alternatywnej historii Europy krótko po zdarzeniu w fantastycznej i monumentalnej powieści "Lód", a Metallikę do napisania utworu "All Nightmare Long". Do grona zainteresowanych katastrofą dołączyła zaś francuska grupa Pù...

poniedziałek, 19 czerwca 2017

R6/148: 35 lat Mayones Koncert "After" (17.06.2017, Stary Maneż, Gdańsk)


35 lat temu w gdańskim garażu powstała firma tworząca gitary, z której produktów korzysta obecnie wielu uznanych muzyków jazzowych, rockowych i metalowych na całym świecie. W sobotni wieczór w Starym Maneżu można było z tej okazji usłyszeć artystów używających gitar Mayonesa, była to też prawdopodobnie jedyna okazja żeby zobaczyć na żywo projekt Flux Conduct znanego z Monuments Johna Browne'a oraz rzadko grający w naszym kraju, a przecież z niego pochodzący, Disperse Jakuba Żyteckiego...

sobota, 17 czerwca 2017

Lion Shepherd - Heat (2017)


Warszawską grupę Lion Shepherd widziałem na żywo dwukrotnie i to w krótkich odstępach czasowych. Na obu koncertach zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie. Z jednej strony to taki polski Myrath, a z drugiej coś jakby klon Riverside. Oba te skojarzenia i stwierdzenia nie będą błędne, ale jednocześnie mogą być krzywdzące. Zanim jeszcze zobaczyłem ich na koncercie w Wydziale Remontowym na początku tego roku i znałem tylko ich debiutancki "Hiraeth" nie mogłem uwierzyć, że to polski zespół. Orientalne brzmienie, które łączą z gitarowym, progresywnym graniem i znakomita produkcja wprawić mogą w osłupienie i faktycznie zmylić. Do pierwszego albumu nie musiałem się długo przekonywać i z miejsca stał się jednym z moich najbardziej ulubionych polskich krążków ostatnich lat, podobnie będzie też z najnowszym.

czwartek, 15 czerwca 2017

WNS w Czerni: Dodecahedron, Ulsect





Mrok, czerń, atmosfera i dźwięki nie do końca oczywiste - to wyznaczniki, które skłoniły mnie do utworzenia kolejnego spin-offu cyklu "W NiewieLU słowach". Będziemy się w nim skupiać się na najcięższych i bardziej eksperymentalnych odmianach metalu, z przewagą na black, death i drone. Czasem będzie o jednej, a czasem o dwóch lub trzech albumach, które w takich ramach będą się mieścić, a nie zawsze będzie można o nich napisać pełnego tekstu (choć i te jak wiadomo ostatecznie lubią się rozrastać). Na pierwszy ogień idą dwie grupy, które mają ze sobą sporo wspólnego, nie tylko ze względu na reprezentowany gatunek, ale także ze względu na wspólnych członków. Niderlandzki Dodecahedron nie tak dawno wydał swój drugi album zatytułowany "Kwintessens", a z kolei Ulsect zadebiutował bardzo dobrym krążkiem "self-titled", podobnie jak zrobił to Dodechaedron parę lar wcześniej. Sprawdźmy jak brzmi holenderski black metal...

wtorek, 13 czerwca 2017

Emil Amos - Filmmusik (2017)


Wielu muzyków i zespołów zabierało się za napisanie muzyki do filmów, niektórzy tworzyli nawet soundtracki do filmów, które nigdy nie powstały. Do grona takich płyt dołącza najnowszy album multiinstrumentalisty Emila Amosa, który postanowił na jednym albumie zawrzeć wszystkie swoje muzyczne poszukiwania i eksperymenty. Dwa utwory co prawda znajdą się na ścieżce dźwiękowej filmu "Suit of Lights", którego premiera planowana jest na przyszły rok, ale póki trwający nieco ponad czterdzieści minut materiał to właśnie taka muzyka do nieistniejącego filmu. Sprawdźmy o czym jest... 

sobota, 10 czerwca 2017

Nihiling - Batteri (2017)

Jak wydać dwie płyty w ramach jednego krążka? Wystarczy dać dwie różne okładki, podzielić materiał przez pół, a w zasadzie upchnąć w jego ramach dwie epki i po prostu go wydać na jednym albumie pod wspólnym albumem. Z takim założeniem swoją czwartą płytę studyjną zapewne wydała pochodząca z Hamburga grupa Nihiling. Nie jestem pewien, która z grafik odnosi się do której z połówek albumu - kwiatowa czy palmowa - ale jest to dość interesujące połączenie i doświadczenie...

środa, 7 czerwca 2017

R5/147: Gojira, Obscure Sphinx, MOAFT (6.06.2017, B90, Gdańsk)


Wtorkowy wieczór w gdańskim B90 należał do Francuzów z Gojiry i do fanów tej grupy, którzy stawili się w stoczniowym klubie licznie, choć nie jest to właściwe określenie. Wyprzedany koncert w ciągu tygodnia brzmi znacznie lepiej i wcale mnie nie dziwi, że ten zespół cieszy się w naszym kraju tak ogromnym zainteresowaniem i estymą. 

sobota, 3 czerwca 2017

Rhapsody Of Fire - Legendary Years (2017)


Niektóre zespoły to wielokrotni debiutanci. Do grona takich grup z całą pewnością można zaliczyć włoskie Rhapsody Of Fire, które właśnie debiutuje po raz czwarty *. Pierwszy raz miał oczywiście wraz z albumem "Legendary Tales" w 1997 roku, drugi raz był gdy grupa dodała do swojej nazwy Rhapsody dopisek Of Fire i już pod tą nazwą wydali "Triumph Or Agony" z 2006 roku. Trzeci debiut miał miejsce już po pierwszym rozłamie w wyniku którego powstał Luca Turilli's Rhapsody, a Rhapsody Of Fire wydała mało przekonujący "Dark Wings Of Steel" w 2013 roku. Rok 2016 przyniósł udany powrót do korzeni pod postacią albumu "Into the Legend", a także drugi rozłam w wyniku którego włosi debiutują ponownie z nowym perkusistą, a przede wszystkim z nowym wokalistą Giaccomo Voli, który zastąpił Fabio Lione. Dodać warto, że w tym samym czasie powstało trzecie Rhapsody, a mianowicie Rhapsody Reunion za które odpowiedzialny jest między innymi Luca Turilli i Fabio Lione, które ma zagrać serię rocznicowych koncertów. Najnowszy album Rhapsody Of Fire z kolei nie przynosi premierowego materiału, a mierzy się z rocznicą i dawnym repertuarem po swojemu - nagrywając nowe wersje wybranych numerów z klasycznych płyt. Jak wyszło i czy ta płyta w ogóle była potrzebna? Sprawdźmy!

środa, 31 maja 2017

Vangough - Warpaint (2017)


Jeśli pierwszy raz słyszycie nazwisko słynnego malarza jako nazwę zespołu i w dodatku pisane jako jedno słowo to nie zdziwi mnie to wcale. Dla mnie piąty album tej amerykańskiej formacji to również pierwsze zetknięcie z ich twórczością i o ile poprzednie poznałem na szybko i dość pobieżnie to najnowszy album praktycznie nie schodzi z mojego odtwarzacza. Świetna okładka i tajemnicze czarne króliki to nie jedyna rzecz, która zwraca uwagę na samym początku, ale także znakomity, mocny wstęp do albumu....

sobota, 27 maja 2017

Weekend Chorwacki IV: Emphasis - Black.Mother.Earth (2017)


Dotychczas chorwacka muzyka rockowa i metalowa kojarzyła mi się z gorącym i soczystym graniem wzorowanym zarówno na latach 70 jak i współczesnej alternatywie. W tym pięknym kraju są jednakże także grupy, które grają znacznie ciemniejszą, mroczniejszą i bardziej nieprzewidywalną muzykę. Mogłaby do tej grupy być zaliczona grupa Manntra o której swego czasu pisałem, ale tym razem będzie to coś zupełnie innego. Najnowszy, trzeci krążek Emphasis jest moją pierwszą przygodą z tą grupą i jest kolejną płytą z Chorwacji, która mnie zaskoczyła swoją niezwykłą atmosferą i świeżością...

środa, 24 maja 2017

R4/146: Kiev Office, Judy's Funeral, Castlings (19.05.2017, B90, Gdańsk)



Napisał: Marcin Wójcik

19 maja o 19:00 w gdańskim klubie B90 odbył się premierowy koncert Kiev Office promujący najnowszy album gdyńskiej grupy – Modernistyczny Horror.  Oto, jak zabrzmiały te dźwięki w stoczniowej hali.

wtorek, 23 maja 2017

Atavismo - Inerte (2017)


Każdy z nas zapewne w dzieciństwie miał jakiś ulubiony ubiór, najlepiej uszyty przez mamę z jakiegoś fajnego materiału. Ja doskonale pamiętam koszulę i spodnie w jakieś indiańskie, szamańskie wzory. Gdy zobaczyłem grafikę okładkową drugiej płyty hiszpańskiej grupy Atavismo od razu przyszedł mi na myśl właśnie ten komplet. Z muzyką zespołu z Algericas jest podobnie - z miejsca ma szansę stać się pozycją do której będzie się wracało często i chętnie... 

niedziela, 21 maja 2017

Mutiny Within - Origins (2017)


Pamiętam bardzo dobrze czas kiedy wychodził debiutancki krążek tej amerykańskiej formacji zatytułowany po prostu "Mutiny Within". Podpisali wtedy kontrakt z Roadrunnerem i dostali ogromne wsparcie reklamowe ze strony Dream Theater, które bardzo ciepło się o tej grupie wypowiadało, a później nawet znaleźli się razem w gronie kilku zespołów które zrealizowało numer na potrzeby gry komputerowej "God Of War: Blood & Metal". Mieszanka progresywnego power metalu z melodyjnym death metalem i tak zwanym modern metalem brzmiała oryginalnie i interesująco. Jednak na drugim albumie "Synchronicity" wydanym w trzy lata później już po zerwaniu kontraktu z Roadrunnerem nie porwali mnie tak samo jak wcześniej. Zdążyłem już nawet zupełnie zapomnieć o tym zespole, gdy ten postanowił przypomnieć o sobie trzecim krążkiem, którym wracają na właściwe tory. Co ma do zaoferowania pojawiający się w siedem lat od debiutu najnowszy album noszący tytuł "Origins"?

czwartek, 18 maja 2017

Animations - Without The Sun (2017)


Przy okazji debiutanckiego instrumentalnego albumu Animations i jego następcy "Reset Your Soul" wiele mówiło się o tym, że to takie polskie Dream Theater. Dość szybko jednak okazało się, że ten zespół ma o wiele więcej do zaoferowania. "Private Ghetto" z 2013 roku i będący ich trzecim wydawnictwem był i nadal jest jednym z najchętniej przeze mnie słuchanych polskich albumów wydanych w ciągu ostatnich kilku lat. Nieco nieoczekiwanie Animations postanowiło w tym roku wydać swój czwarty równie intrygujący album, którym pokazują, że tym razem można ich określić mianem polskiego Mastodon albo Gojiry, ale bynajmniej nie będzie to żadna wrzuta, a raczej wytyczne w jakim kierunku zmierza grupa z Jaworzna...

wtorek, 16 maja 2017

Schlaasss - Casa Plaisance (2017)


Czegoś takiego na LU jeszcze nie było. Francuskojęzyczna zimnofalowa elektronika z domieszką punka, rapu i groteskowego spektaklu teatralnego w którym istotną rolę odgrywają... delfiny. Pod tą bombową mieszanką kryje się chyba najdziwniejsza płyta jaką słyszałem w swoim życiu i prawdopodobnie tak samo będzie z Wami. Oto grupa Schlaasss i ich najnowsza propozycja...

niedziela, 14 maja 2017

The Mute Gods - Tardigrades Will Inherit The Earth (2017)


Debiutowali zaledwie rok temu bardzo udanym "Do Nothing Till You Hear From Me", a całkiem niedawno pojawił się ich drugi album studyjny. Dowodzona przez Nicka Breggsa The Mute Gods tym razem, podobnie jak najnowszy Ayreon, rozprawia się z upadkiem naszej cywilizacji i tym, co nastąpi gdy nie będzie już ludzi. Żeby nie było zbyt posępnie dodam, że ta płyta w moim odczuciu jest bardziej Townsendowa niż jego zeszłoroczne "Transcedence"...

wtorek, 9 maja 2017

John Browne's Flux Conduct - Yetzer Hara (2017)



Napisał: Jarek Kosznik

3 kwietnia miała miejsce premiera drugiego solowego projektu gitarzysty i lidera brytyjskiego zespołu Monuments, John’a Browne pod tytułem „Flux Conduct: Yetzer Hara”. Nazwa płyty pochodzi od języka hebrajskiego, a w wolnym tłumaczeniu na język polski oznacza „Inklinacje zła”. Powyższy zestaw utworów pierwotnie miał zostać wydany 24 stycznia, ale twórca postanowił wszystko jeszcze dopracować. Debiutancki solowy album Browne’a „Flux Conduct: Qatsi”, wydany w 2015 roku stanowił swego rodzaju „odskocznię” od wcześniejszych dokonań artysty, choć nie sposób nie zauważyć podobnego, bardzo agresywnego stylu gry, pełnego bardzo niestandardowych riffów gitarowych. Na „Yetzer Hara” w przeciwieństwie do „Qatsi” wszystkie utwory zostały nagrane z udziałem wokalisty Renny’ego Carrolla. Czy drugi Flux Conduct przebił debiutancką płytę? Jak wygląda stylistycznie na tle poprzednika? Jak wypadł eksperyment z wokalistą Caroll’em? Co wnieśli inni zaproszeni goście? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w dalszej części recenzji.

niedziela, 7 maja 2017

Ayreon - The Source (2017)


Czy można przebić samego siebie? Jeśli jesteś Arjenem Lucassenem to odpowiedź jest tylko jedna: można. Dziewiąty album studyjny jego formacji Ayreon będący prequlem do wydanego w 2008 roku "01011001" to nie tylko konglomerat różnych styli muzycznych, kolejny projekt zrealizowany z ogromnym przepychem i dużą ilością gości, ale także pokaz wielkiej formy i dowód na to, że żonglując schematami, także gatunkowymi, wciąż można brzmieć przekonująco i niezwykle świeżo...

środa, 3 maja 2017

Muzyczna Biblioteka: Leszek Gnoiński - Republika. Nieustanne Tango (2016)


"Republikaninem" nigdy nie byłem i już nie będę, choć twórczość Ciechowskiego i Republiki znam i cenię. Swego czasu w "Muzycznej Bibliotece" pisaliśmy już też o książce poświęconej tej grupie i mam tu na myśli pozycję zatytułowaną "My, Lunatycy". Fenomen tej grupy bada też inna książka, która jest bardziej biograficznym spojrzeniem na grupę i inne projekty muzyków związanych z Republiką, a mianowicie ta, o której będzie tym razem. Prawdopodobnie bym po nią nie sięgnął gdyby nie fakt, że jest przecudnie wydana, a fakt obcowania z pięknie wydaną książką to chyba najlepsza rekomendacja by się z takową zapoznać...

poniedziałek, 1 maja 2017

Weekend Węgierski XXXIV: Dalriada (10) Forrás (2016)


Po lipcu nie przyszedł sierpień i wygląda na to, że na kolejny miesięczny album węgierskiej Dalriady jeszcze poczekamy. Tymczasem w rok po "Áldás" ukazał się drugi niemiesięczny album grupy "Forrás" zawierający akustyczne wersje utworów z dotychczasowych wydawnictw. W trzydziestym czwartym "Weekendzie Węgierskim" i dziesiątym poświęconym Dalriadzie nadszedł czas, by się mu przysłuchać. Czy wersje akustyczne numerów węgierskiej grupy w ogóle były potrzebne?

sobota, 29 kwietnia 2017

Mastodon - Emperor of Sand (2017)


Mało który zespół potrafi utrzymać tak znakomitą formę jak Mastodon. Nie tylko kompozytorską i brzmieniową, ale także tak intensywnie wykorzystując gatunkowe zabawy. Oczywiście nie jest to ten sam zespół co na pierwszych płytach, ale od czasu przełomowego dla nich i dla współczesnego metalu progresywnego "Crack the Skye" według mnie są jednym z najciekawszych nowych grup (czy wciąż można tak o nich mówić?) wyciskających z szeroko pojętej progresywy coraz to nowe dźwięki. Najnowszy album formacji to już siódma odsłona ich szalonego świata...

środa, 26 kwietnia 2017

sleepmakeswaves - Made Of Breath Only (2017)


Wydawać by się mogło, że w post-rocku i metalu powiedziano już wszystko. Jakże miłym zaskoczeniem jest odkrycie wówczas zespołu, który potrafi z tych gatunków wykrzesać mnóstwo nowych i porywających dźwięków. Grupa sleepmakeswaves (pisane z małej litery) pochodzi z Australii z Sydney i istnieje od prawie jedenastu lat. Najnowszy album jest ich trzecim pełnometrażowym krążkiem studyjnym...

wtorek, 25 kwietnia 2017

SMS z Polski: Hellias, Hellvoid


Czas na kolejny "SMS z Polski", tym razem dwuczęściowy i rozłożony na dwa dni, a w nim na różne oblicza polskiej muzyki black/death metalowej. Żadna z tych kapel nie jest już debiutantem, a wręcz przeciwnie każda istnieje już od jakiegoś czasu i znana jest zapewne wielu osobom czytającym LU. Żywe legendy i świeżynki, które już zdążyły wzbudzić niemałe zainteresowanie, konsekwentnie budując swoją własną historię i styl. Będzie ponuro, ciężko, duszno, klasycznie i surowo, a jednocześnie nie zabraknie mrugnięć do historii rocka i metalu. Najnowszymi płytami w części drugiej znów niczym Kong atakują Hellias i Hellvoid...

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

SMS z Polski: Pandemonium, Inverted Mind


Czas na kolejny "SMS z Polski", tym razem dwuczęściowy i rozłożony na dwa dni, a w nim na różne oblicza polskiej muzyki black/death metalowej. Żadna z tych kapel nie jest już debiutantem, a wręcz przeciwnie każda istnieje już od jakiegoś czasu i znana jest zapewne wielu osobom czytającym LU. Żywe legendy i świeżynki, które już zdążyły wzbudzić niemałe zainteresowanie, konsekwentnie budując swoją własną historię i styl. Będzie ponuro, ciężko, duszno, klasycznie i surowo, a jednocześnie nie zabraknie mrugnięć do historii rocka i metalu. Najnowszymi płytami w części pierwszej tej odsłony niczym Kong atakują Pandemonium i Inverted Mind...

sobota, 22 kwietnia 2017

R3/145: Riverside, Lion Shepherd, Sounds Like The End Of The World (21.04.2017, Stary Maneż, Gdańsk)


Po lutowych koncertach w warszawskiej Progresji Riverside wybrało się w pełną trasę będącą czymś w rodzaju podsumowania dotychczasowej działalności, ponownym pożegnaniem z Piotrem Grudzińskim, a także otwarciem nowego rozdziału w historii grupy, która nie jest już tym samym zespołem jednocześnie nim pozostając. Piątkowy koncert w gdańskim Starym Maneżu zaś pokazał, że jest to grupa silna, być może nawet silniejsza niż kiedykolwiek, ale także wzbudzającą wielkie emocje i mającą ogromną rzeszę fanów, która licznie stawiła się na tą niezwykłą "psychodeliczną podróż", jak określił go Mariusz Duda, basista i wokalista zespołu...

czwartek, 20 kwietnia 2017

Kiev Office - Modernistyczny Horror (2017)


Dokąd dopłynął Statek-Matka? Wszystko wskazuje na to, że do bezpiecznego portu, ale jest to nieco mylne wrażenie. Port do którego zawitał gdyński Kiev Office takim nie jest, pełno w nim bowiem kulinarnych pułapek. Jednakże niech i to nie będzie mylące, bo tercet na swojej piątej płycie studyjnej (jeśli liczyć razem ze składankowym "Zamenhofa") znów zaskakuje poetyckimi jazdami bez trzymanki i co także już jest tradycją w tym zespole - nietypowym przewodnikiem po Gdyni i okolicach...

środa, 19 kwietnia 2017

Lynhood - Septembre (2017)


Dwudziestosześcioletnia Chloé Della Valle jest basistką i ma obsesję na punkcie faktury dźwięku. Jest założycielką wytwórni [reafførests[, na co dzień udziela się grając w kilku kapelach, szczególnie w Oui Sabotage i kręceniem filmów. Lynhood to jej solowy materiał w którym postanowiła poeksperymentować z ambientem, elektroniką, noisem i popem. To ciekawe połączenie, zwłaszcza zważywszy na intrygującą i niepokojącą okładkę tylko pozornie nie pasującą do jej muzyki. Intymna, nieco duszna atmosfera została zaś  zamknięta w czterech utworach o łącznym czasie niespełna dwudziestu dwóch minut...

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Deep Purple - inFinite (2017)


Pięćdziesiąt lat na scenie, dwadzieścia płyt, osiem inkarnacji. Ogromny i niezaprzeczalny wkład w muzykę rockową i metalową. Wszystko jednak co dobre pewnego dnia się kończy. Przyszedł ten czas, by pożegnać jedną z największych (i najgłośniejszych) grup jakie kiedykolwiek powstały. Panie i panowie... Deep Purple!

sobota, 15 kwietnia 2017

Telepathy - Tempest (2017)


Wpatrując się w okładkę najnowszej, drugiej płyty grupy Telepathy, pochodzącej z Wielkiej Brytanii, zastanawiałem się skąd kojarzę tę nazwę i w końcu gdy na skrzynce blogowej dokopałem się korespondencji z zespołem, a na dysku odnalazłem ich debiutancki album "12 Areas" z 2014 uśmiechnąłem się pod nosem. Okazuje się bowiem, że tak naprawdę jest to zespół mający polskie korzenie i założony przez, jeśli się nie mylę, braci Turek, którzy mieszkają w Anglii. "Tempest", czyli druga płyta formacji została nagrana w zrównoważonym składzie - dwóch Polaków i dwóch Brytyjczyków. Pamiętam, że o debiucie miałem napisać, ale jak czasami to bywa - nie doszło do tego. Dziś tę kwestię nadrobimy pisząc o drugim albumie...

czwartek, 13 kwietnia 2017

Ex Deo - The Immortal Wars (2017)


Niespełna rok temu wraz z włoskim zespołem Ade wybraliśmy się do czasów Hannibala Barkasa, dowódcy wojsk Kartaginy i uczestniczyliśmy w jego wielkim pochodzie. Nie jestem pewien czy to dzieło przypadku czy może działanie zamierzone, ale także parający się technicznym death metalem osadzonym w czasach starożytnego Rzymu, kanadyjski Ex Deo również postanowił przybliżyć jego historię i jak się okazuje również na sowim trzecim albumie. Nie obędzie się oczywiście bez porównań obu płyt, a także próby odpowiedzi na najbardziej nurtujące w tym wypadku pytanie - czy kolejna płyta w tym samym gatunku, o tym samym i zrealizowana (co prawda przez inny zespół) w tak krótkim czasie jest równie udana?