Dwadzieścia pięć lat piękna na wielkich równinach...
Stara niemiecka gwardia po raz kolejny udowadnia, że praktycznie nie ma sobie równych. Na tym można by zakończyć recenzję i nic więcej nie pisać, ale to nie byłoby w porządku. Fascynujące bowiem jest to, że zmieniają się czasy, a Accept nie tylko wciąż pozostaje wierne swojemu oryginalnemu brzmieniu, ale także wciąż brzmi autentycznie i świeżo. Co ma do zaoferowania w tej kwestii szesnasty pełnometrażowy album studyjny niemieckiej legendy, a zarazem piąty zrealizowany z Markiem Tornillo przy mikrofonie?
Jednym z najmocniejszych i najlepszych albumów tego roku z całą pewnością jest najnowszy, debiutancki solowy album obecnego wokalisty grupy Queensrÿche, Todda La Torre'a. Takie stwierdzenie na początku roku może dziwić, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że tak właśnie jest, tym bardziej, że La Torre nagrał naprawdę solidny krążek. Czemu już teraz jest to płyta, która powinna znaleźć się w podsumowaniach?