Żonglerka stosowana złotymi pociskami które wąsaci panowie ze szwedzkiego Mustasch założonego w Gothenburgu celują - a jakże - między oczy...
Strony
- Strona główna
- Wstępniak
- O Nas
- Kontakt - dla zespołów
- WAFP! 2011 - 2014
- Heavy Metal Pages 2013 - 2015
- Rock3miasto.pl
- LMF 2016 - 2019
- Polisz Jor Inglisz
- Weekend Węgierski
- Weekend Chorwacki
- Wydział Filmowy
- LUpa czy Pod LUpą?
- Wilk z zakładką
- Muzyczna Biblioteka
- Wilk Kulturalny/Książki autorskie
- Oceny
- Patronat medialny LU
- Współpraca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mustasch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mustasch. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 kwietnia 2018
czwartek, 3 marca 2016
Royal Republic - Weekend Man (2016)
Panów z wąsami z Mustasch już na pewno znacie, jednakże w Skandynawii można znaleźć jeszcze jeden zespół o bardzo podobnych aspiracjach i lubujących się w gatunkowych miszmaszach. Są ze Szwecji, nazywają się Royal Republic i właśnie wydali swój trzeci album studyjny, a właściwie czwarty jeśli liczyć kolaborację z The Nosebreakers zawierającą przeważnie akustyczne wersje utworów z dwóch pierwszych krążków. Jak wiadomo wszyscy co tydzień czekają na weekend, by udać się na wystrzałową imprezę - sprawdźmy zatem jak bawią się Szwedzi, a nóż zostaniecie z nimi na dłużej?
wtorek, 1 grudnia 2015
Mustasch - Testosterone (2015)
Movember co prawda się już skończył, ale to nie stoi na przeszkodzie, by zapuścić wąsa do premiery sprzed kilku miesięcy. Pamiętacie grupę Mustasch, o której pisaliśmy pod koniec roku szczerego? Minął zaledwie rok od poprzedniego wydawnictwa, a panowie już przyszykowali kolejny wypełniony mnóstwem świetnych kawałków. Jak oni to robią? - zapytacie. Naprawdę nie wiem, ale sprawdzimy co tym razem zaproponowali na płycie... "Testosterone".
wtorek, 23 grudnia 2014
Mustasch - Thank You for the Demon (2014)
"Wąsaci" Szwedzi z Gothenburga mieszający heavy metal z szalonym stonerem i żartobliwym hard rockiem istnieją już prawie dwadzieścia lat, a od dekady udowadniają, że rozwój to ich dewiza. Każda płyta jest pociskiem wbijającym się w głowę najpierw zatrzymującym się przed czołem w bullet time, a następnie wbijającym się w nią w slow motion...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



