Są takie dni kiedy naprawdę trzeba się rozdwoić i być w dwóch miejscach jednocześnie. Oczywiście, nie jest to możliwe, nawet jeśli miejsca dzieli kilometr piechotą. Na szczęście od czego ma się współredaktorów, podczas więc gdy redaktor Kosznik udał się do Wydziału Remontowego na patronacki koncert grup Carnage, Hellvoid, Explozer i Dead Saints Bitch*, ja wybrałem się do klubu Drizzly Grizzly, będącego odpryskiem B90 i mieszczącym się obok tegoż, na koncert Kiev Office, Żurawie i Feeria. Ta pierwsza zresztą świętowała tego dnia premierę swojej najnowszej, szóstej studyjnej pełnometrażowej płyty zatytułowanej "Nordowi Môl"**. Jak wypadła moja piątkowa koncertowa delegacja?