Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Cornell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Cornell. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 listopada 2022

LUminiscencje: Audioslave - Audioslave (2002)


 

Napisała: Karolina Andrzejewska (The Superunknown) 
 
Uwielbiam płyty, które od samego swego początku po prostu wyważają dźwiękiem drzwi. Jednym z tego rodzaju krążków jest album „Audioslave”, od którego wydania przez zespół o tej samej nazwie 22 listopada tego roku minęło równo 20 lat. 

sobota, 4 września 2021

Muzyczna Biblioteka: Mark Yarm - Wszyscy kochają nasze miasto: Historia grunge'u z pierwszej ręki

 

 

Napisała: Karolina Andrzejewska (The Superunknown)

Dwadzieścia lat po wydaniu „Nevermind” Nirvany, „Ten” Pearl Jam i „Badmotorfinger” Soundgarden na amerykańskim rynku pojawiła się książka będąca hołdem złożonym jednemu z najważniejszych gatunków w historii muzyki – grunge’u. „Wszyscy kochają nasze miasto. Historia grunge’u z pierwszej ręki” to niemalże encyklopedia tamtych czasów, dokumentująca początki i analizująca rozwój tego wyjątkowego muzycznego nurtu. Na grunt polski kultową pozycję autorstwa Marka Yarma sprowadziła jej tłumaczka - Joanna Bogusławska. W 2019 roku publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa Kagra.

piątek, 8 stycznia 2021

Chris Cornell - No One Sings Like You Anymore, Vol. 1 (2020)



Napisała: Karolina Andrzejewska (The Superunknown)

Choć kocham twórczość Chrisa Cornella to jednak z wydaną miesiąc temu płytą „No one sings like you anymore“ mam kilka problemów. Po pierwsze zgrzyta mi jej tytuł, który jest dla mnie zbyt patetyczny a po drugie obawiam się, że została ona wydana głównie z uwagi na pobudki materialne, jakimi kierowała się wdowa po artyście. Choć sama zainteresowana twierdzi, że jej mąż nie mógł się doczekać wydania albumu więc ona spełniła jedynie marzenie, które w innej formie nie ma już szansy się ziścić. Każdego fana cieszyć powinien zatem fakt, iż ukazuje się materiał, który mógł przecież nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Ale w tym względzie również pojawia się mały dyskomfort. Nie do końca trafia do mnie bowiem zamysł tego albumu, który w mojej ocenie nie jest prawdziwie spójny. Może to wina specyficznego masteringu, który poddał obróbce nawet wokal Cornella. 

sobota, 9 maja 2020

Klamka - Tribute to Chris Cornell (2020)

Napisała: Karolina Andrzejewska (The Superunknown)

Pomysłodawczynię projektu Klamka poznałam przypadkiem, dokładnie miesiąc przed trzecią rocznicą śmierci Chrisa Cornella – jednego z najważniejszych artystów w moim życiu. Tak naprawdę nie do końca wierzę w takie zbiegi okoliczności więc traktuję ten fakt jak swego rodzaju przeznaczenie. Zresztą wypadki potoczyły się dla mnie w tym kontekście zupełnie nieprzewidywalnie i naprawdę szybko. Na tamtym etapie wiedziałam już, że 18 maja Klamka wydaje płytę zatytułowaną „Tribute to Chris Cornell” i obejrzałam filmik promocyjny, w którym usłyszałam obszerny fragment „Murderer of Blue Skies” – utworu oryginalnie pochodzącego z ostatniego krążka Cornella. Nie powiem, przeżyłam zaskoczenie zupełnie inną aranżacją tej kompozycji i głębokim damskim głosem, który ją wyśpiewywał. Zaintrygowana wymieniłam kilka wiadomości z wokalistką i dostałam od niej przedpremierowo do przesłuchania wszystkie utwory z, jak się okazało, znakomitej płyty. Właściwie na tym stwierdzeniu mogłabym zakończyć recenzję ale byłoby to niezwykle dla tego materiału muzycznego krzywdzące. Należy mu się bowiem odpowiednia porcja zachwytu.

środa, 22 października 2014

Mistrzowie Gitary Część III: Tom Morello


Napisał: Łukasz "Babirs" Babski

Fascynują i sprawiają, że gitara staje się czymś więcej niż zwykłym instrumentem. Zachwycają uszy i duszę magią dźwięków, jakie wydobywają za pomocą palców lub kostek grając na strunach swoich instrumentów, wyróżniając się tym samym spośród pozostałych muzyków, a często sprawiając, że na zawsze stają się częścią historii muzyki, nie tylko rockowej, ale także jazzowej i bluesowej.

W trzeciej odsłonie redaktor Babski opowie o Tomie Morello... 

piątek, 5 października 2012

R XI: The name's Bond. James Bond

James Bond 007: Sean Connery, George Lazenby, Roger Moore, Timothy Dalton, Pierce Brosnan i Daniel Craig

Nie ma chyba osoby, która by nie znała najsłynniejszego brytyjskiego agenta Jej Królewskiej Mości, czyli Jamesa Bonda 007. Dotychczas wcieliło się w niego sześciu aktorów. Obecnie gra go, szósty właśnie odtwórca tej roli, przez wielu nadal nietolerowany, Daniel Craig. 26 października będzie miała miejsce oficjalna premiera dwudziestego trzeciego odcinka serii, który nosi tytuł "Skyfall". Jednym z nierozłącznych zaś elementów każdej części jest motyw przewodni. W jedenastej "Retrospekcji" nie będę mówił o filmach senso stricte, a o utworach otwierających każdy odcinek. Spośród dwudziestu trzech takich utworów zaprezentuję kilka wybranych, moich ulubionych, po to tylko by opowiedzieć o tym, jak historia w przypadku bondowskich utworów zatoczyła koło, który w tym roku obchodzi swoje pięćdziesięciolecie.