Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tau Cross. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tau Cross. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 grudnia 2015

Podsumowanie roku dwa tysiące pieknistego według naczelnego


Kolejny rok za nami i znów trzeba zrobić podsumowanie. Tym razem formułę zaproponował redaktor Chamera więc w zestawieniu znajdziecie subiektywny wybór najlepszych płyt, rozczarowań oraz nadziei na nowy 2016 rok, który będzie się nazywał dwa tysiące szczodry. Pięknisty obfitował w płyty, choć odnoszę wrażenie, że było ich mniej niż w szczerym. Nie zabrakło znakomitych koncertów zarówno na początku, jak i na samym końcu minionego roku. W zestawieniu jednak ograniczę się do kilku płyt, niekoniecznie najbardziej wyczekiwanych, bo przecież nie obyło się bez niespodzianek. Zaczynamy!

niedziela, 5 lipca 2015

Tau Cross - Tau Cross (2015)


Gdyby chcieć opisać tę płytę przy pomocy słownictwa kulinarnego, byłyby nam potrzebne następujące składniki *: ekstrakt z punk rocka z dodatkiem chrupkiego crustu, łyżka zimnej fali, łyżka bluesa, kilka kropel industrialu, syrop Motorheadowy, posypka z dodatkiem heavy metalu, gęsty sos złożony z eksperymentu i dobrego humoru oraz garaż z nowoczesnym sprzętem. Nie jestem zwolennikiem takich mieszanek, ale dam sobie głowę uciąć, jeśli nie jest to jeden z najciekawszych albumów i w dodatku debiutów roku pięknistego...