Miał być listopadowy, zrobił się grudniowy, a z racji wydania - cyfrowego naturalnie - bardziej styczniowy. Czasami jednak tak wychodzi, że w nawale różnych spraw wszystko się przesuwa. Teksty trzeba napisać, płyty przesłuchać, warunki bywają niekorzystne, a częściej trzeba się skupić na "poważnych, życiowych" sprawach, aniżeli na "zabawie" czy zwyczajnie ciągnięciu tego grajdołka. Naprawdę się staram, naprawdę to lubię, ale coraz częściej po prostu nie wychodzi tyle, ile by się chciało. Kolejny - pełny numer - planuje szybciej, bo na luty, tym bardziej, że zacznie się moje autorskie wyzwanie filmowe i trzeba się będzie w ustalonym przez siebie czasie zmieścić. Tymczasem jednak nadszedł moment na podzielenie się Suplementem opatrzonym numerem siódmym, a zarazem kolejnym Grudniowym. O czym przeczytacie w najnowszym numerze Wilka Kulturalnego, czyli magazynowym spin-offie bloga prawie na papierze?



