![]() |
| Pistolety pasują do dwóch z czterech opisywanych w tym "WNS" płyt ;) |
Te płyty zasługują na więcej. Niestety nie zdążyłem z nimi w poprzednim
roku i szybko zdałem sobie sprawę, że niestety również nie zdążę z nimi na
początku tego roku, tak jak sobie to zaplanowałem. Postanowiłem opisać je na zasadzie jeszcze bardziej skróconego i skondensowanego cyklu „w
niewielu słowach”. W zestawieniu
przeważają płyty zagraniczne, ale znajdą się w nim również płyty polskie. Pośród
nich, albumy bardzo dobre i bardzo złe, oczekiwane i kompletnie niespodziewane, a nawet
takie, które nie wiedzieć czemu przeszły zupełnie bez echa. Zaczynamy odsłonę pierwszą (z małym żartem w środku, który wychwycą nieliczni, ale czasami "trudno się mówi"):
