poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Ranking: Mikael Åkerfeldt i spółka - Opeth oczyma Geralta i Lupusa



Każdy z nas ma w swoim życiu takie zespoły, które zmieniły postrzeganie muzyki i kierunek poszukiwań. Mniej więcej w tym samym czasie kiedy poznałem Dream Theater poznałem Szwedów z Opeth. To była bodaj pierwsza kapela o tak ekstremalnym brzmieniu po którą sięgnąłem i która po dziś dzień należy do mojej ścisłej czołówki ulubionych formacji metalowych, obecnie także ze względu na woltę stylistyczną jaka dokonała się na początku tej dekady.  Zanim pojawi się najnowszy dwunasty album „Sorceress” sprawdźcie który album studyjny uważam za najlepszy, a który za najsłabszy w rankingu płyt Opeth - tym razem przygotowanym razem z Łukaszem "Geraltem" Jakubiakiem z zaprzyjaźnionego bloga Blisko Kultury...

niedziela, 28 sierpnia 2016

LUpa - Z kroplówką na scenę

Do wyboru, do koloru i dożylnie, ale nie będziemy mówić o napojach...

Justin Bieber odwołał kiedyś swój koncert bo "nie czuł się najlepiej". Nie raz nie dwa zdarzało się, że gwiazdeczki pop nie wychodziły na scenę lub grały z playbacku przez małe niedogodności zdrowotne. Wyobraźmy sobie teraz takie zachowanie dużego rockowego zespołu (żeby nie było, mam świadomość, że muzykom ciężkich brzmień też takie wpadki się zdarzają ale mam wrażenie że są to znikome przypadki). Trochę ciężko prawda? Historie o muzykach będących w nie najlepszej kondycji fizycznej, a pomimo to wciąż występujących pojawiają się co i rusz. Oczywiście mam świadomość tego, że odwołanie koncertów ze względu na jakiś uraz wiąże się z kosztami, ale nie da się ukryć jednak, że muzycy rockowi przywiązują też większą wagę do swojej muzyki i fanów niż ich koledzy po fachu z innych gatunków. Postanowiłem przyjrzeć się i zebrać część z tych przypadków i spisać je poniżej.

piątek, 26 sierpnia 2016

W niewieLU słowach: 3x Vader


W zeszłym roku pojawiła się druga część "Future of the Past" zawierająca zamiast zagranicznych coverów zespołów, które inspirowały legendarną polską grupę, głównie zapomniane perełki z Polski. Mniej więcej więcej w tym samym czasie pojawiła się także reedycja pierwszej płyty, a już niedługo Vader wyda swój jedenasty pełnometrażowy album studyjny*, a niedawno jako przedsmak wypuścił czteroutworową epkę "Iron Times"**. W tej odsłonie "W niewieLU słowach" przyjrzymy się wszystkim trzem wymienionym***. Zaczynamy?

środa, 24 sierpnia 2016

Rhys Chatham - Outdoor Spell (2011)


Ostatnim razem omawiany na łamach tego bloga album Rhysa Chathama, "The Bern Project", był rodzajem muzycznego kolażu, sztuki złożonej z pociętych taśm pochodzących z luźnej sesji nagraniowej. Niespełna rok później ów związany z awangardą kompozytor prezentuje coś odmiennego - zbiór impresjonistycznych obrazów, które wynikły z utrzymanej we free jazzowym duchu improwizacji, które swą wymową ocierają się wręcz o field recording (nagrania terenowe). O ile ten byłby przeprowadzony w pełnej magii, baśniowej krainie, która jednak skrywa swoje mroczne sekrety. 

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

W niewieLU słowach: Be'lakor, In Mourning

Ta niesamowita panorama Budapesztu fantastycznie oddaje charakter obu płyt, choć żadna nie jest z Węgier...


W oczekiwaniu na najnowszy album Szwedów z Opeth, który jak można przypuszczać wciąż będzie kontynuował ścieżkę obraną na dwóch poprzednich albumach warto sięgnąć po najnowsze pozycje w dyskografiach znakomitych, ale odnoszę wrażenie wciąż mało kojarzonych grup takich jak australijski Be'lakor i notabene podobnie jak Opeth również Szwedów z In Mourning. Obie grupy obracają się w melodyjnym, progresywnym death metalu i stanowią doskonałą namiastkę tego czym Opeth już nie jest, jednocześnie mają własny styl i potrafią naprawdę zaskoczyć w zdawałoby się graniu dość mocno już wyeksploatowanym. Tym samym "W niewieLU słowach" wraca w odświeżonej formule, które w zamierzeniu będzie bardziej tematyczna niż miało to dotychczas.

sobota, 20 sierpnia 2016

Death Angel - The Evil Divide (2016)


Nie ukrywam, że z thrash metalu wyrosłem. To granie przeważnie mało dla mnie już angażujące i prymitywne, choć często zdarza mi się sentymentalnie wrócić do korzeni, a wiele grup z tego gatunku śledzę z nieukrywaną radością. Do tych z całą pewnością należy Death Angel będący weteranem tej sceny, a który nigdy nie osiągnął wielkiej popularności, ale zawsze trzymającej wysoki poziom i zwłaszcza obecnie potrafiącym wykrzesać z tego grania wiele emocji i przyciągających uwagę dźwięków, bijąc do tego na głowę wiele nowo powstałych thrashowych kapel na fali revivalu lat 80 czy nawet innych znacznie słynniejszych wyjadaczy. Sprawdźmy dlaczego ósmy album tej formacji wydany pod koniec maja roku szczodrego zasługuje na uwagę...

czwartek, 18 sierpnia 2016

Periphery - III: Select Difficulty (2016)


Napisał: Jarek Kosznik


Muzycy z amerykańskiego zespołu Periphery nie próżnują. Zaledwie półtora roku po wydaniu dwupłytowego dzieła „Juggernaut: Alpha and Omega” kolejna, czwarta pełnowymiarowa płyta „Periphery III: Select Difficulty”, ujrzała światło dzienne. Pierwotnie najnowsza płyta miała być tylko EP-ką w stylu „Clear” jednakże niesamowita płodność muzyczna pozwoliła muzykom na nagranie nieco ponad godzinnego materiału.  Czy ta płyta przebiła swoich poprzedników? Czy wniosła nowy powiew świeżości do i tak bardzo nowatorskiej stylistyki zespołu? Jakie emocje starał się przekazać w tekstach wokalista Spencer Sotelo?