Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łukasz Chamera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łukasz Chamera. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 listopada 2018

Wieści: Zakończenie współpracy z Łukaszem Chamerą


Niniejszym informujemy, że  w wyniku nasilającego się od dłuższego czasu konfliktu związanego z nieporozumieniem się co do dalszej wspólnej działalności z dniem 23 listopada 2018 roku zakończyliśmy współpracę z redaktorem Łukaszem Chamerą.

Łukaszowi dziękujemy za prawie 3,5 roku wspólnej muzycznej wędrówki i redaktorskiej pracy na rzecz LU oraz życzymy wszystkiego dobrego w innych projektach i działalnościach, których się podejmie.

Redakcja LupusUnleashed [lupus, Jarek Kosznik]

piątek, 20 lipca 2018

Ranking: Linkin Park


Mija rok od śmierci wokalisty Chestera Benningtona. Muzyk przegrał walkę z depresją i pozostawił fanów na całym świecie w smutku. Postanowiłem wrócić do całej dyskografii grupy Linkin Park i zrobić swój ranking ich płyt. Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie uważam, by grupa wydała kiedykolwiek album słaby. Bywały gorsze i nie tak porywające, ale żadne z wydawnictw LP nie uważam za porażkę. Zaznaczam także, że nie biorę pod uwagę żadnych kolaboracji, remiksów, czy wydawnictw Linkin Park Underground. W grę wchodzą tylko pełne albumy studyjne.

poniedziałek, 28 maja 2018

Crimson Trail - Leaders EP (2018)


Bądź obiektywny, a nie że się znamy więc napiszesz o nas dobrze - przestrzegł mnie redaktor Łukasz Chamera wręczając mi świeżutko wydaną płytę swojego zespołu, w którym gra na gitarze. Jedno jest pewne, nie muszę o debiutanckim materiale Crimson Trail pisać źle... 

środa, 16 maja 2018

Godsmack - When Legends Rise (2018)


Nie będę ukrywał, że był to najbardziej wyczekiwany przeze mnie album tego roku. I choć wiedziałem, że bostońska formacja zmierza bardziej ku radiowemu brzmieniu to nie oczekiwałem tego co dostałem...

piątek, 11 maja 2018

Machine Head - Catharsis (2018)


Sporo żalu i hejtu wylało się na kapelę z Kalifornii. Mówiono, że ten album jest końcem ich kariery, że jest najgorszym co wydali, że jest abominacją. A ja powiem inaczej. Powiem że nowy album Machine Head po prostu... jest.

wtorek, 26 grudnia 2017

Podsumowanie roku 2017 według redaktora Chamery


Rok 2017 był dla mnie... nudny. Przeglądając listę albumów które wyszły w tym roku doszedłem do wniosku że większość z nich przesłuchałem raz i rzuciłem w kąt, a te przy których zostałem okazały się co najwyżej dobre. Zabrakło mi czegoś fenomenalnego co powaliłoby mnie na kolana. Całościowo rok prezentował się średnio jednak obyło się także bez kolosalnych rozczarowań. Przyznaje się uczciwie że brak czasu nie pozwolił mi zrecenzować większości z nich, a na część wydawnictw z tego roku (jak np. nowy krążek Mastodon, Foo Fighters, Paramore, czy Lany Del Rey) nie starczyło zwyczajnie czasu na przesłuchanie ich. 

wtorek, 31 października 2017

Papa Roach - Crooked Teeth (2017)

 
Przed premierą następcy F.E.A.R. z 2015 roku, grupa zapowiadała nowe podejście do tematu i odejście od utartych schematów. Po kilkukrotnym przesłuchaniu z płytą mogę stwierdzić, że zespół jedynie wyściubił koniuszek nosa ze swoich utartych ram. Co wcale nie znaczy, że płyta jest zła.

piątek, 29 września 2017

R9/151: Sully Erna (24.09.2017, Wytwórnia, Łódź)


Wokalista Godsmack po raz pierwszy odwiedził Europę ze swoim solowym materiałem. Artysta dał aż dwa koncerty w Polsce, pierwszy odbył się we Wrocławiu i według słów muzyka był to jeden z najlepszych koncertów na trasie. Jak na tym tle wypadła Łódź?

środa, 6 września 2017

LUpa: Tandeta nowym rockiem


Starałem się tego typu rzeczy nie komentować i przechodzić obok nich obojętnie. Ale ostatnimi czasy czara goryczy się przelała. O czym mówię? O pseudo celebrytach i YouTuberach nagrywających płyty...

wtorek, 8 sierpnia 2017

Kontra: Trivium - Sin And The Sentence SP (2017)


Najnowszy singiel grupy Trivium "Sin And The Sentence" miał swoją premierę 1 sierpnia i zapowiada nadchodzącą płytę amerykańskiej formacji. Jak się można było spodziewać wzbudza on niemałe emocje wśród fanów grupy i jak to zwykle bywa jednym się podoba, a innym niekoniecznie. Jedni chwalą powrót do korzeni, a inni widzą i słyszą w nim postępujący upadek tego zespołu. Redaktor Łukasz Chamera wraz z Jarkiem Kosznikiem w pierwszej i mam nadzieję nie ostatniej "Kontrze" przedstawiają swoje opinie o singlu i nadzieje odnośnie nowej płyty...

piątek, 21 lipca 2017

Pożegnanie: Chester Bennington (1976-2017)

Jestem zdruzgotany. Ciężko mi się pisze te słowa. Zaledwie wczoraj pisałem recenzje nowej płyty Linkin Park, a dzisiaj przyszło mi opłakiwać wokalistę Chestera Benningtona. I choć ostatni album w dużej mierze nie przypadł mi do gustu, to byłbym ignorantem gdybym nie zaznaczył jak wielką rolę ten zespół miał we współczesnej muzyce. Ale dla mnie najważniejsze jest to, ile znaczył on dla mnie. Jest to ten wyjątkowy moment, w którym pozwolę sobie na prywatę. 

Linkin Park był jednym z pierwszych zespołów z gatunku cięższej muzyki jakiego zacząłem słuchać. Do tego momentu słuchałem muzyki losowo, bujając się pomiędzy popem, a polskim rapem i hip-hopem. Nigdy nie czułem większego związku z muzyką dopóki nie usłyszałem AC/DC i właśnie Linkin Park. To były dwa zespoły, które były moją furtką do świata ciężkiej muzyki. Wiem jak dziwnie to zabrzmi, ale to Linkin Park był jednym z powodów, dla których chwyciłem za gitarę (większym był Godsmack, ale Linkin Park miał swoją chlubną rolę w tym procederze). Pamiętam jak niesamowicie jarałem się One Step Closer oraz A Place For My Head. Pamiętam jak cieszyłem się kiedy słyszałem What I've Done i jak czekałem na New Divide. Pamiętam jak witałem nowe płyty z otwartymi ramionami, chociaż nie zawsze wszystko mi się w nich podobało. Nigdy nie dane mi było zobaczyć zespołu na żywo. Albo brakowało pieniędzy, albo czasu, albo bilety wyprzedawały się zanim zdążyłem je kupić. Zawsze myślałem "następnym razem, przecież często odwiedzają Polskę". Cóż, dzisiaj wiem że nie będzie następnego razu. Chester Bennington odszedł i nic tego już nie zmieni. Pewna muzyczna cząstka mnie odeszła razem z nim. Miałem nikłe marzenie, że kiedyś jeśli osiągnę sukces z zespołem i spotkam Chestera, to powiem jak duży wkład miał w moje postrzeganie muzyki. To nie jest już realne. Jestem załamany tym co się stało i mam nadzieje, że gdziekolwiek teraz jest, to jego koszmar się skończył. Żeganj Chester. Dla mnie zawsze będziesz razem z Linkin Park, częścią mojej muzycznej drogi. Włączmy razem muzykę grupy najgłośniej jak się da, by uhonorować tego niezwykłego, utalentowanego muzyka.


czwartek, 20 lipca 2017

Linkin Park - One More Light (2017)


Starałem się odwlec tę recenzje. Chciałem podejść do tej płyty jak najbardziej chłodno i bez uprzedzeń jak się dało, biorąc pod uwagę kontrowersje wiążące się z jej wydaniem. Fani krzyczą, że zespół się sprzedał, sam zespół, a konkretnie Chester Bennington rzuca oskarżeniami i groźbami. Czy owa płyta jest tego warta?

czwartek, 29 czerwca 2017

LUpa: Słabe zespoły i twarze jak stopy


Przepychanki między muzykami wydają się normalne, w końcu przy tylu barwnych osobistościach ciężko oczekiwać, by każdy z każdym się lubił. Jednak ostatnia medialna walka pomiędzy Chadem Kroegerem, a Corey'em Taylorem wydaje się... dziecinna.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Wydział Filmowy XXVII: Soundtracki z gier wideo






Gry wideo stały się moją pasją na długo przed pojawieniem się muzyki w moim sercu. Są ze mną od dziecka, a kolejne tytuły pozwalały mi doświadczyć coraz to nowych historii w których zatapiałem się po uszy. Muzyka tworzona na potrzeby gier w wielu aspektach przypomina tworzenie muzyki filmowej. Jest ona jednak dodatkowo skomplikowana faktem, że musi ona zmieniać się odpowiednio do zachowania gracza i tego co dzieje się aktualnie na ekranie, a przy tym nie może się rwać i ucinać. Kompozycje muszą płynnie przechodzić jedna w drugą, ale różnić się przy tym jednocześnie. Stworzenie więc dobrego i zapadającego w pamięć soundtracku to nie lada wyzwanie. 

W tym wpisie postanowiłem połączyć obie moje pasję i zaprezentować zestawienie moich ulubionych soundtracków z gier wideo. Nie chcę poszczególnych pozycji numerować i osądzać co jest najlepsze a co nie, jednak w opisach zaznaczę które z moich wyborów wybijają się ponad inne. Zaznaczam także, że biorę pod uwagę jedynie soundtracki napisane specjalnie na potrzeby gry, czyli wszelakie gry wykorzystujące muzykę z filmów na których są oparte, lub utwory innych artystów są tutaj wykluczone. Bez zbędnego przedłużania zapraszam do lektury.

czwartek, 23 marca 2017

OnesteP - Haunting Satellites EP (2017)



Haunting Satellites to EPka grupy OnesteP, pochodzącej z Kijowa na Ukrainie i grającej alternative metal. Na krążek składają się cztery kompozycje, ale czy jakość została przełożona nad ilość?

środa, 15 marca 2017

In Flames - Battles (2016)


In Flames się skończyło. Od takich nagłówków roiło się w sieci podczas premiery najnowszego krążka szwedów. A ja powiem że In Flames się nie skończyło. Ewoluowało.

poniedziałek, 6 marca 2017

Halestorm - ReAniMate 3.0: The CoVeRs eP (2017)


Halestorm kontynuuje swój zwyczaj wydawania EPek z coverami pomiędzy swoimi kolejnymi albumami. Tym razem grupa wzięła na tapetę kawałki takich klasyków jak Joan Jett, czy Metallica, jak i nieco bardziej współczesnych artystów. Czy trzecia EP od Halestorm potwierdzi przysłowie, że do trzech razy sztuka?

czwartek, 16 lutego 2017

LUpa: Pionek kontra konik


Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Widzicie że artysta X na którego koncert bardzo chcecie pójść ogłasza trasę i obejmuje ona nasz nadwiślański kraj. Cieszycie się, skaczecie z radości i wchodzicie na stronę z biletami. Patrzycie i cena nawet nie duża, powiedzmy 90zł - 250zł (w zależności od miejsca). Za koncert ulubionego artysty to jak nic. Postanawiacie kupić bilet jutro u  jakiejś sieciówki (dajmy na to tej na literkę "E"), by mieć go już przy sobie. Idziecie zadowoleni, podchodzicie do kasy i mówicie:
- Poproszę o bilet na koncert artysty X
- Już nie ma.

wtorek, 14 lutego 2017

Q&A, którego nie było - minifelieton


Miał być drugi Q&A planowany na styczeń/luty, ale tym razem się nie udało. Przyszło do nas tylko jedno pytanie - co jest nie tylko smutne, ale też nieadekwatne do planu zrobienia drugiego filmiku z odpowiedziami na pytania od naszych czytelników. Nie wiemy co zawiniło - czy była to kwestia terminu czy może mimo przypominania jakaś ogólna niechęć do takich działań, które zazwyczaj cieszą się całkiem sporą popularnością. Nie będziemy tego roztrząsać. Być może w przyszłości ogłosimy kolejne Q&A które chcielibyśmy zrobić w formie filmiku, z nadzieją że spotka się z większym zainteresowaniem i większą ilość ciekawych dla nas i dla Was pytań, ale zobaczymy. W tym momencie czujemy tylko rozczarowanie.

Postanowiliśmy, że jednak odpowiemy na to jedno pytanie, które do nas przyszło w formie pisemnego minifelietonu, takiego poza cyklem "LUpa/"Pod LUpą". Pytanie przysłała nam nasza stała czytelniczka Radiomuzykantka (za co bardzo dziękujemy!), które to znajdziecie poniżej wraz z naszymi odpowiedziami...

niedziela, 5 lutego 2017

Pod LUpą: Holo Dio


Niektórych muzyków i twórców nie zobaczymy już nigdy na żywo. A przynajmniej tak było do niedawna. Ronnie James Dio właśnie wrócił zza grobu jako... hologram, który jest niemal jak żywy. Niemal. Sam fakt takiego pomysłu wzbudza kontrowersje, a co dopiero jego wykonanie. Czy naprawdę potrzebujemy hologramowych projekcji naszych ukochanych artystów? A może to jest przyszłość, która nas czeka, a zmarli artyści będą zarabiać na występach, które tak naprawdę nigdy się nie wydarzyły? W pierwszej w nowym roku odsłonie "Pod LUpą" postanowiliśmy przyjrzeć się właśnie tej kwestii, która wzbudza nie tylko u nas mieszane, wręcz ambiwalentne uczucia...