Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jazz metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jazz metal. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2020

John Petrucci - Terminal Velocity (2020)


Napisał: Jarek Kosznik

Wielu osobom wydawało się, że ten moment nigdy nie nastąpi – jednak udało się! 28 sierpnia 2020 roku amerykański legendarny wirtuoz gitary, John Petrucci wydał po 15 latach swój drugi solowy album pod tytułem „Terminal Velocity”. Motor napędowy i serce legendarnego zespołu Dream Theater przez wiele lat gromadził materiał na następce „Suspended Animation”. Prace nad tym albumem zaczęły się już jakieś 12-13 lat temu, w bardzo odległych czasach, potem przebąkiwano o premierze w okolicach roku 2011. Być może to nieustanna, wyczerpująca praca z Dream Theater, przeplatana długimi, morderczymi trasami koncertowymi właściwie rok w rok tak mocno wydłużyła premierę drugiego solowego krążka.

sobota, 4 stycznia 2020

Shelter - Spetsnaz (2019)


Wydana w zeszłym roku nowa epka Francuzów z Shelter nie jest nowością, bo jest zremasterowaną wersją płytki z tą samą zawartością i pod tym samym tytułem, która wyszła w 2017 roku. Prawdopodobnie jednak, podobnie jak ja, nie słyszeliście wówczas o tej grupie. Wraz z reedycją, warto sprawdzić, co kwintet ma do zaoferowania...

niedziela, 3 marca 2019

Monolithes - Limites (2018)


Witamy ponownie we... Francji! Po ostatniej średnio udanej podróży z Saint Sadrill zabierzemy się w kolejną ze znacznie ciekawszym Monolithes, które również eksperymentując ze swoim stylem i sięgając po różne inspiracje ma zdecydowanie wyraźniejszą wizję swojej muzyki. Kwartet z Nantes opierając swoją muzykę o jazz ma też znacznie szersze pole do popisu niż gdyby robili to w oparciu o pop barokowy. Czy ta grupa ma jakieś limity?

niedziela, 30 września 2018

Tangled Thoughts of Leaving - No Tether (2018)


Czasami wystarczy jedynie spojrzenie na okładkę, żeby wiedzieć, że ma się do czynienia z prawdziwą perełką. Minimalistyczna grafika, operująca jedynie różnymi odcieniami niebieskiego wpadającymi w szarości i czerń robi po prostu genialne wrażenie, a do tego znakomicie oddaje niepokojący, pozornie nieprzystępny charakter płyty. Wiem, że właśnie przecieracie oczy ze zdumienia i chcecie powiedzieć, że nie znacie tej grupy. Witamy w Australii - kraju, który słynie nie tylko z kangurów i AC/DC... 

wtorek, 19 czerwca 2018

The Dali Thundering Concept - Savages (2018)


Gdyby Salvador Dali żył w dzisiejszych czasach zapewne nadal wzbudzałby nie małe kontrowersje i emocje, jak wówczas gdy tworzył swoje obrazy i performance'y. Można wręcz nawet przypuszczać, że gdyby dodatkowo został muzykiem poszedłby w awangardę tak dużą jak to tylko możliwe - jak mogłoby to wyglądać zaś doskonale pokazuje jeden z najciekawszych nowoczesnych grup metalowych, francuska formacja The Dali Thundering Concept, która w kwietniu wypuściła swój najnowszy drugi pełnometrażowy album studyjny...

sobota, 8 października 2016

Seven Impale - Contrapasso (2016)


O Seven Impale pisałem już przy okazji niezwykłego debiutu, a najnowszy drugi album Norwegów nie tylko mi o nich przypomniał, ile po prostu zwalił z nóg. Już sama okładka wywołuje dreszcze, ale muzycznie jest to niezwykła podróż pełna przedziwnych struktur i gatunkowego przenikania, którego nie powstydziłby się sam Robert Fripp i jego King Crimson...

niedziela, 3 lipca 2016

Steve Vai - Modern Primitive (2016)


Nigdy nie byłem fanem twórczości Vai choć doceniam jego wkład w muzykę gitarową, także progresywną. Mam ogromny szacunek za faktyczne wylansowanie Mistrza Devina Townsenda, bo to właśnie u Vai zadebiutował w 1993 roku na płycie "Sex & Religion". Doceniam także jego technikę i łączenie ze sobą zwariowanych pomysłów, nawet jeśli niektóre przypominają Crazy Froga z dograną gitarą. Pamiętacie jeszcze tę niebieską żabę? Z najnowszym albumem Vai jest podobnie - to taki hipertroficzny eintopf wszystkiego co dobre i złe w muzyce gitarowej polegającej na epatowaniu umiejętnościami i zabawą konwencjami. Zacznijmy jednak od początku...

środa, 18 marca 2015

R8/107: Devin Townsend Project, Periphery, Shining (16.03.2015, Stodoła, Warszawa)


Facet, który żadnego stylu się nie boi. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów w nurcie djent. Skandynawowie uprawiający coś będące połączeniem black metalu z jazzem. Wszystko to podczas jednego koncertu w warszawskiej Stodole, na który tym razem wybrałem się osobiście.

czwartek, 5 lutego 2015

Periphery - Juggernaut: Alpha & Omega (2015)

Trzy okładki - całościowa, "Alpha" i "Omega".

Amerykanie z Periphery atakują po raz trzeci. Ów trzeci, najnowszy dwupłytowy album "Juggernaut" w zeszłym roku poprzedziła zaskakująca, eksperymentalna epka "Clear". Pierwszy album bardzo mi się podobał i nadal często do niego wracam, drugi podobał mi się znacznie mniej, a najnowszy po prostu powalił. Może to tylko złudzenie, a może faktycznie jest tak dobry? Sprawdźmy!

piątek, 24 października 2014

Okładkowe fetysze naczelnego Część II

I tym razem nie jest to żadna okładka, a bardzo działająca na wyobraźnię kolorowa grafika...
Jeszcze jedna porcja płyt pięknych od okładki, aż po zawartość muzyczną. Odnoszę dziwne wrażenie, że takie płyty, które samą grafiką potrafią oczarować, często przechodzą zupełnie bez echa. Istnieją, ale trochę z boku, niezauważenie i jakby w oderwaniu od rzeczywistości i świadomości zwykłych śmiertelnych słuchaczy. I tym razem nie będziemy na takie niezwykłe albumy obojętni...

środa, 1 sierpnia 2012

Progresywnie Mi III: Headspace, Ne Obliviscaris


Rok dwa tysiące dźwięczny obfituje w wysyp grania około progresywnego, zwłaszcza w stylistyce Dream Theater. Ktoś powiedział, że to już bardziej granie regresywne, ale słuchając płyt debiutantów (w niektórych przypadkach w pewnym sensie tylko) trudno się z tym stwierdzeniem zgodzić. Cykl dotychczas dwuczęściowy z zeszłego roku czas odświeżyć - na początek: brytyjski Headspace i australijski Ne Obliviscaris.