Piekielnie uzdolniony młody kanadyjski wiolonczelista, znany z projektu Kamancello i The Visit, który od kilku lat intensywnie współpracuje także z norweskim Leprous na początku tego roku wypuścił swój debiutancki, pełnometrażowy solowy album, będący tak naprawdę jedną, długą suitą rozpisaną wyłącznie na wiolonczelę i elektronikę, podzieloną na dziesięć części. Czy niemal samą wiolonczelą można namalować impresjonistyczny muzyczny obraz? Sprawdźmy!