Napisał: Łukasz "Babirs" Babski
Do momentu, w którym zobaczyłem
Libańczyka na żywo byłem fanem jednego, góra dwóch utworów. Genialnego kawałku
‘Beirut’ z płyty ‘Diagnostic’ (2011) nie da się nie docenić. Długa, piękna,
eksplodująca pod koniec ballada (inspiracją były: czas, miejsce i Led Zeppelin). Jednak na tym moja znajomość
Ibrahima się kończyła do czasu jednego z najpiękniejszych koncertów w jakich
miałem okazję wziąć udział. Niesamowity klimat, piękne miejsce (kościół pod
wezwaniem św. Jana w Gdańsku) i nieznana mi do tej pory cudowna muzyka. Jak się
okazało był to koncert promujący przedpremierowo nowy materiał zatytułowany
„Illusions”. Bez większego zawahania zamówiłem płytę. Niestety
nic co popełnił Libańczyk nie zostało wydane w Polsce, a szkoda.
