Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jordan Rudess. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jordan Rudess. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 kwietnia 2021

Liquid Tension Experiment - LTE 3 (2021)

 

Napisał: Jarek Kosznik

Światowa pandemia koronawirusa poza wywróceniem świata muzyki do góry nogami poprzez uniemożliwienie występów na żywo , jak i mocno utrudniając kontakty międzyludzkie przyniosła też niespodziewanie pozytywny efekt w postaci albumów , które być może nigdy by nie powstały bez tej niecodziennej sytuacji. Należy do tej grupy z pewnością trzeci długogrający krążek superkwartetu muzyki progresywnej Liquid Tension Experiment pod tytułem „ LTE 3”, wydany po ponad 22 letniej przerwie. Tego to tak naprawdę chyba się nikt nie spodziewał...

czwartek, 28 marca 2019

LUminiscencje: Dream Theater - Train Of Thought (2003)


Vinnie Paul, perkusista legendarnych grup Pantera, Damegeplan, a do niedawna Hellyeah miał niewątpliwy wpływ na brzmienie perkusji zarówno w thrash metalu lat 90tych, w powstaniu groove metalu, jak również w grze wielu innych znakomitych perkusistów, a zwłaszcza Mike'a Portnoya. O drugim z braci Abbot wspominam nie bez powodu, nie tylko dlatego, że na grę Portnoya miał wpływ, ale także dlatego, że od jakiegoś czasu gra już w nowej kapeli gdzieś pośród chmur i ponownie ze swoim bratem, nieodżałowanym Dimebagiem. Obchodzący zaś w tym roku swoje szesnastolecie siódmy album Dream Theater z kolei jeszcze bardziej niż dwa poprzednie poszedł w ciężkie metalowe brzmienie, perkusja wyraźnie inspirowana była sposobem gry Vinniego, a bogowie nawet swego czasu grali* "Cemetary Gates" podczas koncertów...

niedziela, 17 czerwca 2018

LUminiscencje: Dream Theater - Six Degrees Of Inner Turbulence (2002)















Po powrocie do formy i znakomitej prezentacji nowego klawiszowca Jordana Rudessa, z którym Dream Theater zostało do dziś, na następcę "Metropolis Pt.2: Scenes From A Memory" trzeba było czekać trzy lata. Szósty album studyjny grupy okazał się być również konceptem, choć o zdecydowanie luźniejszym charakterze i bez konkretnej historii, podwójnym, a w dodatku, moim zdaniem, dość nierównym. W kolejnych LUminiscencjach sprawdzimy zatem, jak po szesnastu latach wypada album, który umocnił pozycję zespołu i zaczął wyznaczać standard poniżej którego panowie właściwie nigdy nie zeszli...

sobota, 14 kwietnia 2018

LUminiscencje: Dream Theater - Metropolis Pt.2 Scenes From A Memory (1999)















Po batalii z producentami i porażce związanej z wygładzonym brzmieniowo i stylistycznie "Falling Into Infinity" Dream Theater na szczęście nie zamknęło swoich podwoi, a wręcz przeciwnie postanowiło sprawy wziąć w swoje ręce. Piąty album w historii grupy miał być nie tylko powrotem do formy, ale także swoistym... piątym debiutem zespołu*. Miał być tym, czym nie okazał się być poprzednik, czyli godnym następcą "Awake" oraz wyznaczeniem pewnych standardów na kolejne lata. Wreszcie prezentował nowego członka grupy, upragnionego przez Dreamów Jordana Rudessa, który nie będąc już związany kontraktem z Dixie Dreggs dał się przez Portnoya i Petrucciego namówić podczas sesji nagraniowych pobocznego projektu Liquid Tension Experiment** do dołączenia do ich macierzystej formacji i zastąpienia Dereka Sheriniana zwolnionego ze skutkiem natychmiastowym podczas rozmowy telefonicznej...

sobota, 18 czerwca 2016

LUpa: W portfelu motyle - burza zwana crowdfundingiem




Jeszcze dziesięć lat temu żaden zespół nie pomyślałby o wyciąganiu ręki do fanów po pieniądze w celu wydania płyty, możliwości zorganizowania trasy czy rozbudowy studia nagraniowego w którym pracują. Dwadzieścia lat temu, czyli w czasach raczkującego internetu pukano by się tylko w głowę, a czterdzieści lat temu ideę tylko by wyśmiano i okrzyknięto jakimś nierealnym marzeniem rodem z tanich powieści science fiction. Crowdfunding bo o nim mowa nie ma nic wspólnego z faktem, że można kupić sobie płytę, koszulkę, kubeczek czy bilet na koncert ulubionego zespołu. Bo to można zrobić i bez tego. Crowdfunding wzbudza kontrowersje zwłaszcza gdy o pieniądze prosi zespół lub artysta, który przecież raczej nie powinien narzekać na brak funduszy. Gdzie tkwi haczyk?

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Tydzień Urodzinowy: Dream Theater - Systematic Chaos (2007)


Bardzo trudno wybrać tę jedną płytę, która zmienia życie, otwiera nowe horyzonty, która permanentnie zmienia percepcję muzyczną, która była momentem przełamania i "incepcją" wszelkich poszukiwań gatunkowych. Mógłbym wymienić kilka, pośród nich znalazłaby się również "Mezzanine" Massive Attack, o której napisze redaktor Babski czy "A Matter Of Life And Death" Iron Maiden nad którą długo myślałem. Im dłużej się nad tym zastanawiałem, dochodziłem do wniosku, że zespołem który przewrócił mój cały muzyczny świat do góry nogami, był właśnie Dream Theater. A stało się to za sprawą ich "Systematycznego Chaosu"...

środa, 23 lipca 2014

Scream Maker - Livin' in the past (2014)


Co łączy Jordana Rudessa, Wojciecha Hoffmana, Rosława Szaybo i debiutantów z Warszawy? Przyczynili się do powstania ich pierwszej pełnometrażowej płyty. Sięgając po tę płytę warto zadać sobie pytania: czy są to jedynie nazwiska, które mają przyciągnąć do nieznanej nikomu grupy oraz, a może przede wszystkim, czy mają na siebie pomysł?

poniedziałek, 17 marca 2014

Jordan Rudess - Explorations (2014)


To właśnie ten album Mistrz Jordan Rudess nagrywał jesienią roku trzeszczącego w Gdańsku razem z Sinfonietta Consonus, znaną także jako Symphonic Theater Of Dreams. Sfinansowany dzięki metodzie crowdfoundingu niezwykły album klawiszowca Dream Theater to połączenie muzyki orkiestrowej i szeroko pojętego art rocka i rocka progresywnego, na tej samej zasadzie jak miało to miejsce niemal pięćdziesiąt lat temu w wypadku płyty Deep Purple "Concerto for Group and Orchestra" z 1969 roku...

sobota, 2 listopada 2013

R20/72: Spotkanie z Jordanem Rudessem (30.10.2013, Radio Gdańsk, Gdańsk)

Jordan Rudess podczas jednej ze swoich opowieści
Niektórzy nawet nie wiedzieli, że przyjechał do Gdańska. Inni twierdzą, że widzieli podobnego do niego człowieka przechadzającego się po starówce. Jordan Rudess, bo o nim mowa, klawiszowiec najbardziej kojarzony z Dream Theater, faktycznie się w Gdańsku pojawił i bynajmniej przewidzeniem dla osób widzących go na naszych ulicach nie był. A wszystko za sprawą projektu "Explorations", który nagrywał właśnie w Gdańsku, z Sinfonietta Consonus, czyli Symphonic Theater Of Dreams Michała Mierzejewskiego. Z tej okazji 30 października odbyło się spotkanie z Mistrzem w Studiu Koncertowym Radia Gdańsk im. Janusza Hajduna, na którym miałem przyjemność być zaproszony przez panią Wiolettę Jedynak...

piątek, 1 listopada 2013

Jordan Rudess: Usiądę w pierwszym rzędzie – wywiad

Jordan Rudess i Lupus
Nie mogłem przepuścić okazji, żeby nie spotkać się z Jordanem Rudessem, klawiszowcem Dream Theater. Było to możliwe dzięki konferencji prasowej z okazji jego projektu "Explorations", który wraz z Sinfionietta Consonus (Symphonic Theater of Dreams) nagrywał w Gdańsku. Spotkanie z Mistrzem odbyło się 30 października w Studiu Koncertowym Radia Gdańsk im. Janusza Hajduna. Po konferencji była możliwość sfotografowania się z Rudessem i zdobycia jego autografów. Udało mi się też z nim porozmawiać w cztery oczy:

środa, 18 września 2013

Dream Theater - Dream Theater (2013)


Możemy spać spokojnie. Bogowie i tym razem nie zawiedli, choć przyznać muszę, że obawiałem się trochę tego albumu. Ciemna Strona Ziemi nie ma przyciągającego uwagi tytułu, czy porażającej okładki, jak widać nie ma na niej nawet nazwy grupy, tylko słynne Majesty Logo, ale jej zawartość i grafiki przygotowane na potrzeby albumu wprawiają w osłupienie. Możecie wierzyć lub nie, ale Dream Theater nagrało płytę znakomitą i w dodatku jedną z lepszych w swojej dyskografii...

środa, 7 września 2011

Dream Theater – A Dramatic Turn Of Events (2011)



Czarne chmury, które zebrały się nad zespołem, gdy współzałożyciel i wieloletni perkusista Mike Portnoy ogłosił, że odchodzi z DT mogły przyczynić się do poważnego kryzysu (podobnego jak miało to miejsce, gdy z zespołu odszedł klawiszowiec Kevin Moore), jednak panowie i tym razem szybko znaleźli następcę – Mike’a Manginiego i przystąpili z nim do pracy nad jedenastą płytą. Jeśli przyjrzeć się okładce poprzedniego albumu „Black Clouds And Silver Linnings” widać na nich drzwi, wielokrotnie zastanawiałem się co za nimi jest, teraz już wiem, że przez nie wychodzi się na morze chmur i dokonuje sztuki iście cyrkowej. Spacer po linie na jednokołowym rowerku ze świadomością pękania tejże liny i czyhającego w morzu chmur straszliwego rekina pod postacią samolotu, to nie lada wyczyn. Dramatyczny zwrot wydarzeń nie dotyczył tylko radykalnej zmiany w składzie, ale także w podejściu do grania. Zwiastowany w „A Count Of Tuscany” zwrot ku bardziej lirycznym i przestrzennym dźwiękom na najnowszej płycie znalazło swoje rozwinięcie, jednakże w dość nieoczekiwanej formie.