Wiosnę przywitałem wcześniej w niemal pogrzebowym nastroju...
Ponieważ nie samymi ładnymi dźwiękami człowiek żyje, miło nam poinformować, że objęliśmy naszym patronatem medialnym dwa przyszłoroczne koncerty miłosławskiego Sothorsis, który będzie obchodził rocznicę wydania swojej drugiej płyty studyjnej "Wpiekłowstąpienie" wydanej w zeszłym roku. Gdzie będziecie mogli usłyszeć tę grającą blackened death metal kapelę i z kim zagrają? Wszelkie informacje znajdziecie w rozwinięciu!
Nie od dziś wiadomo, że polska ekstremalna scena metalowa jest lubiana i ceniona na całym świecie, czego najlepszym przykładem są choćby Vader, Behemoth czy Decapitated - jednak nie zawsze tak było, a nawet najwięksi reprezentanci naszej sceny kiedyś musieli zacząć. Ta książka nie jest jednak tylko o nich*, a przede wszystkim o wielu mniej znanych grupach grających gothic, death, black, occult, folk i doom metal. Większość z nich albo już nie istnieje, inne po latach wracają do żywych i do grania, a inne nie zdążyły się poznać szerszej publiczności. Piotr Dorosiński, wielki pasjonat muzyki metalowej i twórca Musick Magazine postanowił zaś zebrać opowieści o grupach, ludziach i czasach, które dawno minęły, ale były świadkami tworzenia się bogatej i prężnej ekstremalnej sceny metalowej w Polsce. Czy "Rzeźpospolita" zasługuje na uwagę?
Pod koniec zeszłego roku przyjrzeliśmy się specjalnej epce zatytułowanej "Zápor", która towarzyszyła pełnemu wydaniu płyt węgierskiej formacji Thy Catafalque, a w tym, choć Tamas Katai nie wypuścił jeszcze kolejnego, pełnego albumu, to wraz z reedycjami dwóch pierwszych albumów oraz nowego wydania Darklight i jedynego albumu tego projektu "Theatrum October", postanowił wypuścić mały bonus - nową wersję "Erdgeist', pierwszego utworu jaki powstał pod szyldem Thy Catafalque, jeszcze w 1998 roku. Znalazł się on później na "Sublunar Tragedies", a my w siedemnastej odsłonie Weekendu Węgierskiego poświęconemu twórczości Thy Catafalque i projektów powiązanych, przyjrzymy i przysłuchamy, właśnie tej najnowszej wersji. Co się zmieniło? Co wnosi ona do światów Tamasa Katai?
Czas na kolejne W NiewieLU Słowach, w których zaczynamy ostre przekopywanie się przez tegoroczną kupkę wstydu, która urosła mi jeszcze bardziej niż w zeszłym - z prozaicznego powodu: moja ukochana wieża po piętnastu latach (!) zamilkła prawdopodobnie na zawsze. Tym razem sprawdzimy trzy płyty, wpierw wybierając się do Stanów Zjednoczonych na spotkanie z lubiącym syntezatory CNJR, następnie udamy się do... Szwecji i Francji, by posłuchać black metalu od Neige Morte a na koniec zostaniemy we Francji przy noise'owej grupie A Shape. Tradycyjnie nasze linie lotnicze nie każą zakładać maseczek, ani zachowywać dystansu. Wystarczą dobre słuchawki. Zaczynamy?
O najnowszej, tegorocznej płycie Thy Catafalque zatytułowanej "Naiv" pisaliśmy można by rzec dopiero co, bo w lutym tego roku, a już pojawia się kolejne wydawnictwo od Tamasa Katai. Tym razem jednak nie jest to pełna płyta, a epka będąca częścią trzynastopłytowego boxa* zawierająca wszystkie dotychczasowe albumy wydane jako Thy Catafalque oraz trzy solowe albumy Tamasa - dwa wydane pod własnym nazwiskiem i jeden w ramach projektu Neolunar. Oczywiście o wszystkich możecie przeczytać we wcześniejszych odsłonach Weekendu Węgierskiego, jak również o kilku innych projektach, które się na "Kӧd Utánam" ("Mgła za mną") nie znalazły, a my zajmiemy się tym razem wyłącznie wspomnianą epką, zatytułowaną "Zápor", która ukazała się także cyfrowo jako osobne wydawnictwo 9 listopada tego roku. Sprawdźmy zatem, co tym razem przygotował Tamas Katai...