Z Danii wracamy do Norwegii, by spotkać się z progresywnym tercetem o nazwie Oak - klawiszowcem i wokalistą Simenem Valldalem Johannessenem, basistą Øysteinem Sootholtetem i perkusistą Sigbjørnem Reiakvamem*. Czerpią garściami z z bardziej znanych grup, także klasycznych i nie zawsze leżących w progresywnym nurcie, ale jak to zwykle u Skandynawów bywa z własnym nietuzinkowym sznytem i czystym geniuszem...
Strony
- Strona główna
- Wstępniak
- O Nas
- Kontakt - dla zespołów
- WAFP! 2011 - 2014
- Heavy Metal Pages 2013 - 2015
- Rock3miasto.pl
- LMF 2016 - 2019
- Polisz Jor Inglisz
- Weekend Węgierski
- Weekend Chorwacki
- Wydział Filmowy
- LUpa czy Pod LUpą?
- Wilk z zakładką
- Muzyczna Biblioteka
- Wilk Kulturalny/Książki autorskie
- Oceny
- Patronat medialny LU
- Współpraca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Pineapple Thief. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Pineapple Thief. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 stycznia 2019
czwartek, 20 grudnia 2018
The Pineapple Thief - Dissolution (2018)
The Pineapple Thief nie należy do moich ulubionych zespołów, choć dwie wcześniejsze płyty, a zwłaszcza "Your Wilderness" bardzo lubię i często do nich wracam. Najnowsza, dwunasta już płyta grupy, która miała swoją premierę pod koniec sierpnia, to drugi studyjny krążek nagrany z perkusistą Gavinem Harisonem, czyli byłym członkiem The Porcupine Tree, ale pierwsza jako członkiem zespołu. Ta płyta jeszcze mocniej przypomina nie istniejącą już grupę Stevena Wilsona, ale jak dla mnie robi to z bardzo ciekawym skutkiem...
środa, 30 września 2015
Riverside - Love, Fear And The Time Machine (2015)
Szósta płyta, sześć słów w tytule. Intrygująca grafika i ponownie metafora w tytule albumu. Riverside - tych Warszawiaków nikomu chyba nie trzeba już przedstawiać. Nie mam też wątpliwości, że nie zawodzą i tym razem, nawet jeśli jest to ich najlżejszy, a przy tym jeszcze bardziej zaskakujący, materiał w całej dotychczasowej dyskografii...
środa, 17 września 2014
The Pineapple Thief - Magnolia (2014)
Do pewnych zespołów dojrzewa się dłużej niż zwykle, ale kiedy już poczujemy to coś, co nas przyciągnie na stałe, odkrywa się rzeczy niesamowite i piękne. Do nowoczesnego spojrzenia na rock progresywny proponowanego przez Brytyjczyków z Ananasowego Złodzieja, w którym dużą rolę odgrywa indie i szeroko pojęta alternatywa, wbrew pozorom nie powinno podchodzić się jak do jeża. Naszą uwagę, podobnie jak w przypadku poprzedniego albumu "All the Wars", najpierw przykuwa fantastyczna intertekstualna okładka...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



