Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ted Leonard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ted Leonard. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 czerwca 2018

LMF: Spock's Beard - Noise Floor (2018)


Trzynastki w dyskografiach weteranów bywają wyjątkowo nieszczęśliwe. Stało się tak z Dream Theater przy okazji "The Astonishing", a teraz do tego grona dołączył krótszy stażem, ale równie zasłużony Spock's Beard. Nie pomógł nawet powrót perkusisty Nicka D'Virgillo, który po niemal ośmiu latach od odejścia z grupy gościnnie wystąpił na najnowszym materiale. Trudno też to, co obecnie reprezentuje amerykańska grupa nazwać progresywnym, bo zdecydowanie bliżej im do regresywności, nawet jeśli ich muzyka stawia na eksperymenty z brzmieniem czy ocieplanie wizerunku z ostatnich lat stawiając na większą ilość melodii czy instrumentalnych popisów. Jak bardzo bolesne jest spotkanie z "hałaśliwą podłogą"?

Recenzja powstała w ramach współpracy 
z Laboratorium Muzycznych Fuzji. Czytaj więcej na Laboratorium Muzycznych Fuzji.

sobota, 13 września 2014

Enchant - The Great Divide (2014)



Wydaje mi się, że ten zespół nie należy do najbardziej znanych i kojarzonych, mimo, że istnieje już dwadzieścia pięć lat. O ich muzyce nie można też powiedzieć, że kiedykolwiek była specjalnie odkrywcza, choć nie da się ukryć, że od początku była atrakcyjna i bardzo przyjemna. Najnowszy, ósmy album studyjny pojawia się w jedenaście lat po ostatniej płycie, „Thug of War” z 2003 roku. Czego mają się spodziewać Ci, którzy grupę i ich twórczość znają i szanują, oraz Ci dla których będzie to pierwsza przygoda z Enchant?