Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Tak z przebiciem się przez kolejne płytki z kupki, a właściwie już hałdy wstydu, a co dopiero przez proponowane na nich dźwięki. Od lutego tego roku nie ruszyłem żadnej, więc postanowiłem utworzyć nowy dział w którym skrótowo przyjrzymy się i przysłuchamy większości z tych płyt, bo o niektórych pewnie uda się napisać cały tekst. W pierwszych Szortach przyjrzymy się pięciu płytom i będzie elektronicznie i industrialnie za sprawą Francuzów z Moaan Exis oraz Postcoïtum, noise'owo i
punkowo dzięki Echoplain, sięgniemy po rytualny free
jazz od grupy MOOP, a zakończymy minimalistycznym niemieckim indie od Oh No Noh. Lepiej późno niż wcale, prawda?


