Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pop metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pop metal. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 grudnia 2022

Polyphia - Remember That You Will Die (2022)

 

Napisał: Jarek Kosznik

Kiedy wydawało się, że ten moment nigdy nie nadejdzie, to czekanie w nieskończoność nareszcie dobiegło końca! 28 października bieżącego roku ukazał się okryty już niemalże mityczną aurą, czwarty pełnowymiarowy amerykańskiego zespołu Polyphia pod tytułem „Remember That You Will Die”. Giganci współczesnej muzyki progresywnej (choć ciężko ich jednoznacznie zaszufladkować), kazali światu i swoim fanom czekać na następce wybitnego „New Levels New Devils” ponad 4 lata! Niemalże rok temu pojawił się na oficjalnym koncie zespołu na twitterze wpis pod tytułem „RTYWD”, co mogło oznaczać coś związanego z długo wyczekiwanym wydawnictwem, jak również być kolejnym z aktów komediowych czy innych gagów z których słynie Polyphia. Poczucia humoru czy dystansu do samego siebie nigdy tutaj nie brakowało.

środa, 31 sierpnia 2022

Unprocessed - Gold (2022)

 

Napisał: Jarek Kosznik 

Są płyty których wydanie często jest przeciągane do granic możliwości, zarówno z przyczyn zewnętrznych jak i wewnętrznych. Do takiego katalogu możemy zaliczyć na pewno piąty długogrający album niemieckiego Unprocessed pod tytułem „Gold”. Zespół, który trudno jednoznacznie zaszufladkować, ze względu na dość niespotykane połączenie ciężkich lub trudnych technicznie partii instrumentalnych, delikatnego popu, r'n'b czy szeroko pojętej muzyki elektronicznej, ładnych kilka lat odwlekał wydanie tego krążka. Większość utworów powstała ponad 2, 3 a nawet 4 lata temu, jednakże zarówno z powodu pandemii koronawirusa, jak i innych rozmaitych szczegółów czy zmiennych punktów widzenia konceptu albumu premiera miała miejsce dopiero 12 sierpnia bieżącego roku.

sobota, 16 czerwca 2018

Ghost - Prequelle (2018)



Pozbawiony otoczki tajemnicy wokół lidera grupy szwedzki Ghost powrócił z czwartym pełnometrażowym albumem studyjnym, który niestety w porównaniu do wcześniejszych rozczarowuje. Tobias Forge, czyli już nie Papa Emeritus III ani Papa Emeritus Zero, a Cardinal Copia co prawda jest w wysokiej formie, ale tego samego nie można powiedzieć o zawartości krążka...