niedziela, 30 sierpnia 2020

Wilk z zakładką: Adam Flamma - Wiedźmin: Historia fenomenu (2020)


Biografii postaci rzeczywistych, czy to żyjących czy będących już niestety wspomnieniem - między innymi aktorów, muzyków, pisarzy - jest od groma. Nieco niecodzienną sytuacją jest powstanie biografii postaci popkulturowej, ale najnowsza książka tego typu opowiadająca o Wiedźminie wymyślonym przez Andrzeja Sapkowskiego, nie jest czymś zupełnie nowym, a przynajmniej patrząc na rynek ogólnoświatowy. Powstała wszakże biografia Jamesa Bonda, można by wymienić zapewne kilka innych pozycji opisująca życie lub fenomen ikon, czy źródła popkultury, jednakże ta traktująca o Geralcie z Rivii autorstwa Adama Flammy jest prawdopodobnie pierwszą polską pozycją tego typu i do tego zbierającą wszystko, co dotychczas wydarzyło się ze światem Białego Wilka. Czy jest to pozycja warta uwagi? 

Autorem tej nieco ponad pięciuset stronicowej dość monumentalnej pozycji jest Adam Flamma, groznawca i specjalista w zakresie personologii w grach. Interesujący się relacją między mediami, społecznym odbiorem gier wideo oraz badaniami nad układami fabularnymi i rolą bohatera w grach wideo, a także będący wykładowcą akademickim Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Wyraźnie i od początku widać, że jest to człowiek znający się na temacie, ale także zafascynowany fantastyką i oczywiście Wiedźminem. Jest to także książka napisana z rozmachem i zbierająca wszystko co wiadomo o postaci Geralta do roku, w którym wydawnictwo się ukazuje, czyli 2020 roku - począwszy od samego autora, przez powstanie pierwszego konkursowego opowiadania, książki, komiksy, niesławny polski film i serial z 2001 roku, historię gier, w tym oczywiście wszystkich trzech od CD Projekt, wystawę muzealną w gdańskim Muzeum Archeologicznym, adaptacje teatralne (ujęto tutaj bowiem musicalową adaptację Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni) aż po serial od Netflixa.

"Wiedźmin: Historia fenomenu" została bardzo ładnie wydana - w twardej oprawie, na kredowym papierze. Nie szczędzi się tu zdjęć, fotosów czy reprintów, które okraszają kolejne strony tekstu. Rozdziały mają różną długość, ale nie zawsze są wyłącznie opisem historycznym czy zbierającym opinie na dany temat, bo także wypowiedzi i nierzadko komentarz Flammy. Świetnym rozwiązaniem są także obszerne wywiady z twórcami związanymi z mediami i tematyką Wiedźmińską - między innymi samym Andrzejem Sapkowskim, nieżyjącym już Bogusławem Polchem (rysownik komiksów, zmarł 2 stycznia 2020 roku), Markiem Brodzkim (reżysera polskiej adaptacji filmowej i serialowej z 2001 roku), Jackiem Rozenkiem (aktorem dubbingowym, znanym z roli Geralta w grach), z muzykami grupy Percival Schuttenbach, Wojciechem Kościelniakiem (reżyserem spektaklu w Teatrze Muzycznym) czy Tomaszem Bagińskim, które fantastycznie uzupełniają temat i rzucają ciekawe, często nieco inne i szersze światło na kwestie związane z tematem oraz punktem widzenia osób przez lata zaangażowane w projekty związane z Białym Wilkiem. Pytania w wywiadach są celne, a odpowiedzi często są bardzo rozbudowane i szczegółowe, co dobrze świadczy o stopniu zaangażowania w powstawanie tej książki, bo nie ma poczucia, że komuś się wybitnie nie chciało o tym rozmawiać. Wyjątkiem w tej kwestii może być wyłącznie sam Andrzej Sapkowski, ale jego dość suchy stosunek i odsuwanie się w cień nie powinien dla nikogo, kto choć raz spotkał się ze światem wiedźmina dziwić. Język Flammy jest wyraźnie naukowy, choć stara się pisać przejrzyście, a z racji tematu także w sposób ciekawy. Przebija się bowiem w jego tekście nie tylko wyraźna fascynacja, ale właśnie naukowe, badawcze spojrzenie, które mając na celu zebranie tych wszystkich informacji oraz podsumowanie istniejącego już ponad trzydzieści lat fenomenu, które na szczęście nie sprawia, że styl automatycznie robi się szorstki czy podkreślający wyłącznie jedną wizję czy zdanie. 
Przykładowa strona książki - "Smoku jesteś piękny!" (i po latach okazuje się, że co by nie było, rzeczywiście tak jest).

Co ciekawe, nie ma tu żadnych rażących stylistycznych czy językowych błędów, przez co książkę czyta się naprawdę dobrze, z zainteresowaniem i bez poczucia zażenowania. Nie oznacza to jednak, że wprawne oko nie wyłapie elementów, które mogą trochę wybić z dobrego rytmu lektury - sam znalazłem jedynie cztery takie momenty. Przyjrzyjmy się im. Akademicki styl myślenia czasami daje się we znaki autorowi i tak pojawia się fraza "w rozmowie z autorem niniejszej książki". Nie wydaje mi się, że konieczne jest podkreślanie komu udzielono wywiadu, chyba że przeprowadzałaby go dla Adama Flammy inna osoba lub cytowałby już istniejący wywiad z innego źródła. A może się po prostu czepiam? Druga sprawa to mała niekonsekwencja w pisaniu niektórych słów takich jak - scenarzystka/writerka lub silnik/engine. Rozumiem, że w środowisku game studies i samych graczy często używa się tych określeń wymiennie, zrozumiałe jest też o co chodzi, ale jeśli raz używamy słowa anglojęzycznego i do tego spolszczonego, a następnie przez resztę książki polskojęzycznego odpowiednika to można się trochę zdenerwować. Ok, znów się czepiam. Trzecia kwestia to sformułowanie "fakty, które przywołuje badacz". Adam Flamma pisze tak w pewnym momencie, zgodnie z prawdą notabene, sam o sobie. Nie widzę jednak konieczności pisania o sobie w swojej książce w taki sposób. Przecież to nie recenzja książki, tylko sama książka. To ja mógłbym tak napisać, ale nie autor swojego własnego wywodu. Czemu nie mogło to zabrzmieć "Przywołane fakty potwierdzają/podkreślają..."? Trochę śmiechłem, ale na szczęście nie powtarza się taka sytuacja. Na koniec jedna rzecz, która może bardzo zdenerwować. Założenie autora, że każdy kto sięgnie po jego książkę jest zaznajomiony ze światem Wiedźmina od deski do deski i sięgając po to wydawnictwo wie właściwie wszystko - przeczytał, obejrzał i oczywiście zagrał. Zdradzenie plot twista drugiej gry komputerowej "Zabójcy Królów" dla kogoś kto nie grał w drugą część (a być może nie jestem jedyną osobą, która tego nie zrobiła lub nie przeszła jej do końca) jest straszną sprawą. To tak jakby w recenzji książki Agathy Christie napisać, że zabiła przykładowo pokojówka. Takich rzeczy po prostu się nie robi. Przecież po tę książkę sięgną także - a nawet powinny - osoby, które chcą się dowiedzieć z czym "je się" świat Wiedźmina, które chcą w ten świat wejść lub nawet poszerzyć swoją wiedzę, dowiedzieć się o co chodzi z tym całym Wiedźminem, a nie tylko Ci którzy są z nim od lat, prawda?

"Wiedźmin: Historia fenomenu" to bardzo rzetelna i przede wszystkim kompleksowa opowieść o Geralcie i jego świecie. To opowieść o pasji, pełna wywiadów z twórcami i napisana z miłością do świata stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego. Książkę czyta się mimo tych kilku zastrzeżeń wymienionych wyżej, które prawdopodobnie nie każdego zabolą tak samo, naprawdę znakomicie i stosunkowo szybko, choć ze względu na jej konstrukcję warto czytać ją od początku do końca, a nie wyrywkowo. Flamma wykonał w niej kapitalną robotę i cieszy także fakt, że udało się ją dociągnąć pod względem historii aż do roku wydania samej książki, co daje pełny obraz tego fenomenu, a nie cząstkowy, gdyby na przykład miała się urwać jedynie na wspomnieniu serialu Netflixa, ale przywołuje i szczegółowo zajmuje się również tym wątkiem. Szkoda tylko, że zabrakło rozmowy z Grzegorzem Ciechowskim (autorem muzyki do "Wiedźmina" z 2001 roku), który jak wiadomo, nie dożył czasu wydania tej książki, choć kilka wypowiedzi muzyka mimo to się w niej znalazło (z czasu gdy jeszcze żył), czy kilku słów od na przykład wychwalanego bądź nienawidzonego (zależnie od punktu widzenia i jak komu się Netflixowy "Wiedźmin" podobał) Henry'ego Cavilla. Niestety czasem nie można mieć wszystkiego. Jest to jednakże zdecydowanie pozycja po którą powinni sięgnąć fani Wiedźmina, ale z powodzeniem w lekturze odnajdą się też Ci, którzy dopiero poznają ten świat i chcą się o nim dowiedzieć czegoś więcej. Warto.

Zdjęcie własne.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza