wtorek, 5 września 2017

Sólstafir - Berdreyminn (2017)


Daleki jestem od stwierdzeń jakoby najnowszy album Islandczyków z Sólstafir trącił paździerzem i sprawia przygnębiające wrażenie - jak zostało to stwierdzone w lipcowo-sierpniowym numerze Noise Magazine. Islandzka grupa przeszła przez klika zmian stylistycznych, które ostatecznie wyklarowały się na poprzednim albumie i wydaje mi się, że Sólstafir miał tylko trzy możliwości: nagrać kolejny identyczny album, nagrać coś zupełnie innego ale równie zaskakującego, albo rozwiązać zespół bo przecież nie przeskoczą samych siebie i nie zadowolą wszystkich. Islandczycy wybrali opcję drugą i zrobili to równie zaskakująco i niesamowicie...

niedziela, 3 września 2017

Below The Sun - Alien World (2017)


Stanisław Lem nie miał szczęścia do ekranizacji swoich książek i opowiadań, co więcej był sceptycznie nastawiony do przenoszenia ich na ekran. W historii kina nie powstały ich wiele i każda faktycznie pozostawiał wiele do życzenia. Serial o pilocie Pirxie wypadł zbyt infantylnie, obie adaptacje "Solaris" łapały się za różne aspekty powieści i obie są raczej nieoglądalne, nie wspominając o przekombinowanym eksperymencie Andrzeja Wajdy i jego "Przekładańcu". W muzyce sięga się po Lema jeszcze rzadziej, jeśli nie liczyć gdyńskiego Ampacity nie spotkałem jeszcze żadnego zespołu, który by o jego twórczość oparł swoją dźwiękową podróż. Tymczasem pochodzący z Rosji zespół Below The Sun wziął na warsztat wspomniane już "Solaris" i postanowił oprzeć o nią koncept swojej najnowszej płyty...

czwartek, 31 sierpnia 2017

Jakub Żytecki - Feather Bed EP (2017)


Napisał: Jarek Kosznik

Zaledwie kilka miesięcy po premierze trzeciej pełnowymiarowej płyty zespołu Disperse pod tytułem „Foreword”, Jakub Żytecki postanowił podzielić się ze światem muzyki swoim drugim solowym wydawnictwem „Feather Bed”. Tym razem w przeciwieństwie do pierwszej autorskiej płyty „Wishful Lotus Proof” mamy do czynienia, z dość krótką, trwającą nieco ponad dwadzieścia minut ep-ką. Bardzo malownicza i równie kreatywna jak poprzednio okładka płyty na pewno zachęca do przesłuchania nowego materiału. Czy na tej płycie mamy do czynienia ze zmianą stylu o, której opowiadał w wywiadach Kuba?  Jak wypada ona względem „Wishful Lotus Proof”? Czy Jakub odkrył jakieś kompletnie nowe, nie występujące wcześniej horyzonty muzyczne? Czy można ją traktować jako przedłużenie myśli z ostatniej płyty Disperse „Foreword”? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.

środa, 30 sierpnia 2017

Djent Me X: Make Them Suffer, Thy Art Is Murder















W dziesiątej odsłonie "Djent Me" przyjrzymy się dwóm świeżynkom od Make Them Suffer i Thy Art Is Murder - dwóch kapel, które fanom nisko strojonego grania na pewno nie są obce. Jedna jeszcze bardziej złagodziła swoje brzmienie, a druga swój najlepszy okres ma wyraźnie za sobą. Nie oznacza to jednak, że albumy o których dzisiaj będzie są złe, bo według mnie są naprawdę niezłe, ale wyraźnie czuć na nich zadyszkę i próby podążania w rejony, które jakoś nie pasują do djentu, deathcore'u czy melodyjnego metalcore'u...

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Kultura Niepodległa

Drodzy Czytelnicy!


LupusUnleashed istnieje od ponad sześciu lat i jest blogiem muzycznym, na którym recenzujemy płyty, których słuchamy, koncerty na które chodzimy, wyrażamy na nim swoje opinie i zamiłowanie do kultury, której jesteśmy częścią, odbiorcami i poniekąd także jej twórcami. 

czwartek, 24 sierpnia 2017

Djent Me IX: Aversions Crown, The Acacia Strain


Nie tylko na opisane w ósmej odsłonie wydawnictwa i grupy w tym roku zwrócić warto uwagę dlatego w dziewiątej odsłonie "Djent Me" spieszę z kolejną partią nisko strojonego grania. Aversions Crown pozmiatało mną równo na początku tego roku, The Acacia Strain zaś znów pokazuje klasę i że praktycznie w deathcore'owym graniu nie ma sobie równych...

środa, 23 sierpnia 2017

Bjørn Riis - Forever Comes To An End (2017)

Bjørn Riis to gitarzysta, którego niektórzy zapewne kojarzą z norweskiego zespołu Airbag wykonującego muzykę z pogranicza rocka progresywnego. W maju ukazał się jego drugi solowy album będący następcą dobrze przyjętego "Lullabies In A Car Crash". Kinematyczne i melancholijne podejście do post-rocka i szeroko pojętej muzyki progresywnej filtrowane przez ducha lat 70, które Riis eksploruje na swojej drugiej płycie bardziej jednak nadaje się na końcówkę lata, gdy lada moment znów będzie jesień...