Tekst pierwotnie zamieszczony na Uwolnij Muzykę, najwyraźniej jednak okazał się zbyt kontrowersyjny dla polityki portalu i został stamtąd zdjęty. Wszelkie rzekome błędy czy nieścisłości w nim zawarte mogą być moim niedopatrzeniem, ale idealnie wpisują się w konwencję żartu i swoistej prowokacji.
Granice zostały przekroczone, Gówno (nadal) nie zachwyca. Drugi
album studyjny gdańskiego Gówna jest dłuższy od swojego poprzednika
zatytułowanego “To nie jest kurwa Pink Floyd”, ale nadal pozostawia wiele do
życzenia. Nie jest to muzyka piękna ani tym bardziej odkrywcza. Panowie po raz
drugi postanowili przejść przez drzwi, które zostały otwarte dawno temu i
niestety nadal nie potrafią znaleźć za nimi swojego miejsca. Sięgają po patenty
ograne i nudne, nie potrafią tchnąć w nie nowego życia.




