niedziela, 19 stycznia 2014

R1/76: LupusFest IV (18.01.2014, Klub Medyk, Gdańsk) Podsumowanie

Banner LU w gdańskim Medyku

Trzy intensywne lata działalności za nami, zaczęliśmy czwarty, który mamy nadzieję będzie równie udany jak ten miniony, dwa tysiące trzeszczący. Czwarty koncert, który zorganizowaliśmy, a trzeci zimowy także przeszedł już do historii. Jak było? Nieco tylko gorzej niż w zeszłym roku, kiedy odbyła się druga zimowa i pierwsza letnia...

Pod względem organizacyjnym i technicznym było dobrze, choć przyznamy, że mogło być lepiej, wypożyczony sprzęt dla zespołów sprawował się zaledwie dobrze, ale szału nie było. Dopiero kiedy zagrał ostatni zespół, Headshot wszystko brzmiało tak jak brzmieć powinno, ale akurat ten zespół przyjechał ze swoim sprzętem, który pod koniec został podłączony w całości. Frekwencyjnie niestety zbliżyliśmy się do poziomu pierwszego Festu z dnia 18 lutego 2012 roku, ale przyczyniło się do tego klika czynników: niezbyt dobra lokacja Klubu Medyk, złe warunki pogodowe, kumulacja imprez w tym terminie (Tribute to Bon Jovi w Wydziale Remontowym, podobno koncert Enej w Sopocie oraz zapewne koncert KATa, który odbędzie się w niedzielę, czyli dziś). Być może zawiniły również kwestie reklamowe i małe zainteresowanie zespołami, które tym razem zagrały, ale należy tutaj dodać kilka istotnych kwestii.

Disweather
Mimo wszelkich starań nie udało nam się tym razem znaleźć lepszej lokacji, ściągnąć zespołów z innych miast (a pierwotnie miały być dwa). Ponadto, gdyby nie szybka interwencja i pomoc ze strony Nicole z zespołu Moonshine w dobraniu pozostałych zespołów ten Fest najprawdobniej w ogóle by się nie odbył. Jednak udało się, na mniejszą skalę i ze zdecydowanie mniejszym skutkiem niźli sobie założyliśmy, także pod względem finansowym, ale i tak się cieszymy, że Ci którzy przyszli i poświęcili nam i zespołom swój czas, mamy nadzieję, dobrze się bawili. Nie udało się też uniknąć obsuwy, ze względów technicznych, ale impreza zakończyła się mniej więcej o planowanym czasie.
Moonshine
Na Feście zagrały cztery trójmiejskie zespoły, takie jak Disweather, Moonshine, L.I.T.H.I.U.M oraz Headshot. Wszystkie zróżnicowane stylistycznie, przez co na pewno zabrakło ciągłości i konsekwencji gatunkowej, a przez to także spadło zainteresowanie potencjalnych gości, którzy na pewno woleli by więcej zbliżonych do siebie kapel. Tym razem jednak było podobnie jak przy pierwszym, zespoły różne i niekoniecznie ze sobą powiązane.
Jako pierwszy zagrał Disweather, prezentując się moim zdaniem dobrze. Pod względem instrumentalnym bardzo dobrze wypadł Moonshine, choć niestety wokal Nicole był mało słyszalny. Trzecia grupa L.I.T.H.I.U.M trochę mnie zaskoczyła. Z jednej strony bardzo ciekawa mieszanka alternatywnego metalu z elementami metalcore'u, a z drugiej takie wielkie nic. Osobiście jednak nie miałem możliwość wyrobić sobie o tej grupie zdania i nie jest to też miejsce, na moje opinie, tak więc poczekam na koncert, gdzie będę słuchaczem, a nie organizatorem, a co za tym idzie, człowiekiem mającym na głowie sprawny przebieg imprezy.
Tomek Besser w akcji...
Nie mam jednak wątpliwości, że najlepszy koncert dał Headshot. Ich również nie słyszałem przedtem, ale Tomek Besser znany z Blue Jay Way i Stealer, po raz kolejny pokazał, że jest naprawdę zdolnym i utalentowanym frontmanem i wokalistą. W ciągu tych czterech lat chłopak naprawdę się wyrobił i radzi sobie doskonale, nie dziwi mnie fakt, że został zaproszony do współpracy z takim zespołem jak Headshot, który grając solidnego hard rocka pozmiatał tych, którzy zostali do końca. Pojawiały się co prawda głosy, że trochę na jedno kopyto, ale szczerze mówiąc, czasami jedno kopyto wypada dobrze, zwłaszcza w wypadku takich zespołów jak ten dowodzony przez Jędrusia Bugajskiego i z racji wokalu przez Tomka. Mam nadzieję usłyszeć na żywo poza Festem i wyrobić sobie pełne zdanie.


Gitarzysta Lithium daje czadu...
Nie możemy powiedzieć, że LUFIV był sukcesem. Tak się niestety nie stało, ale jak określił Kahun: "Czasami musi być spadek, żeby następnym razem był skok wyżej". Szczerze zatem dziękujemy wszystkim, którzy przyszli, a także zespołom, które zagrały na tej edycji. Dołożymy wszelkich starań, aby kolejny był mocniejszy, spójniejszy i przede wszystkim dogodniejszy lokacyjnie. Widzimy się, mamy nadzieję, za pół roku na drugiej edycji letniej! Pozdrowienia dla każdego z Was z osobna!

Zdjęcie bannera własne, pozostałe autorstwa "Zmodyfikowanego Majonezu". Więcej zdjęć na stronie wydarzenia oraz na facebooku LU.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza