poniedziałek, 13 marca 2017

Her Name Was Fire - Road Antics (2017)


Debiuty mają to do siebie, że muszą czymś zainteresować wszystkich tych, którzy nie znają twórczości nowego zespołu, szczególnie tych, którzy nie są z kraju pochodzenia tegoż. Jeśli nie trafiasz na numer, który wpadnie Ci w ucho i w dodatku nie jest to numer z którejś z rzędu już płyty, najlepszym sposobem na zwrócenie swojej uwagi jest okładka. Portugalczycy z Her Name Was Fire przyciągnęli moją uwagę właśnie grafiką, a dopiero potem graniem. Co proponują?

sobota, 11 marca 2017

Soen - Lykaia (2017)


W trzy lata po znakomitym albumie "Tellurian" Soen przypomina o swojej obecności. W międzyczasie zmienił się nieco skład grupy, bo w składzie obok perkusisty Martina Lopeza i wokalisty Joela Ekelofa pojawia się nowy gitarzysta, nowy basista i klawiszowiec, który wzbogacił ich muzykę brzmieniem tychże. Nie oznacza to jednak, że nastąpiła jakaś gwałtowna rewolucja. Soen wciąż brzmi trochę jak Tool czy Opeth, ale konsekwentnie buduje własną tożsamość, a trzeci album udowadnia jego wielkość. Co tym razem przygotowała ta niezwykła szwedzka formacja?

czwartek, 9 marca 2017

Blackfield - V (2017)


Piąta płyta wspólnego projektu Stevena Wilsona z izraelskim z muzykiem Avivem Geffenem i trzecia którą w całości napisali wspólnie. Moja pierwsza, której postanowiłem się przysłuchać dokładniej i zdecydowałem się o niej napisać. Podobnie jak poprzednie albumy Blackfield jest to wypadkowa stylistyk w jakich obracają się obaj panowie przez co słychać tu zarówno wpływy progresywne jak i czysto alternatywne, co nadaje ich wspólnej muzyce lekkości i potrafi mocno chwycić za serducho, choćby nawet świetną minimalistyczną okładką na którą tym razem złożyło się zdjęcie dłoni trzymającej słoiczek z nazwą grupy...

środa, 8 marca 2017

Battle Beast - Bringer of Pain (2017)


Finów z Battle Beast po raz pierwszy usłyszałem na żywo gdy supportowali niemiecki Powerwolf w gdańskim B90 i to, co przede wszystkim wryło mi się w pamięć to niezwykle charyzmatyczna i fotogeniczna wokalistka grupy Noora Louhimo. Najnowszy album jest czwartym w dyskografii tej grupy i trzecim z Noorą przy mikrofonie. Prawdopodobnie gdyby nie dobre wspomnienia z koncertu i ciekawość co u nich słychać nie sięgnąłbym po ten album i choć pierwsze utwory z tej płyty bardzo mi się podobały to nie byłem pewien czy cały album będzie równie udany. Jakże miłym zaskoczeniem okazało się, że jest to bodaj ich najlepsza płyta, a do tego kapitalnie dająca po nosie stylistyce a'la Sabaton...

poniedziałek, 6 marca 2017

Halestorm - ReAniMate 3.0: The CoVeRs eP (2017)


Halestorm kontynuuje swój zwyczaj wydawania EPek z coverami pomiędzy swoimi kolejnymi albumami. Tym razem grupa wzięła na tapetę kawałki takich klasyków jak Joan Jett, czy Metallica, jak i nieco bardziej współczesnych artystów. Czy trzecia EP od Halestorm potwierdzi przysłowie, że do trzech razy sztuka?

niedziela, 5 marca 2017

R2/144: Lion Shepherd, Votum, Art Of Illusion (4.03.2017, Wydział Remontowy, Gdańsk)


Wiosny póki co w tym roku nie widać i specjalnie nie czuć, ta jednak na chwilę odwiedziła gdański Wydział Remontowy gdzie w sobotni wieczór zagrały trzy polskie formacje obracające się w szeroko pojętym graniu progresywnym. Pośród nich zaprezentował się chyba jeszcze mało kojarzony bydgoski Art Of Illusion, będący w znakomitej formie warszawski Votum oraz także pochodząca ze stolicy egzotyczna formacja Lion Shepherd, która na polskiej i światowej scenie progresywnej jest wciąż świeżym, ale bardzo obiecującym graczem...

sobota, 4 marca 2017

The Rolling Stones - Blue & Lonesome (2016)



Wróćmy na chwilę do poprzedniego roku i do płyty, która nie daje mi spokoju i mogę jej słuchać na okrągło.Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem The Rolling Stones, choć to nie znaczy, że ich muzyka jest mi obca. Po prostu nie znam ich twórczości całościowo i nie śledziłem w ostatnich latach wszystkiego co związane z tą grupą. Najnowszym albumem, w całości poświęconym bluesowi i złożonym z coverów oczarowali i zawładnęli mnie kompletnie, a "Blue & Lonesome" znalazł się czołówce płyt z zeszłego roku do których wracam nader często. Co sprawiło, że jest to album porywający, świeży i niesamowity pod każdym względem?