Ronnie Romero nie umie usiedzieć w miejscu...
Poprzedni tydzień w zbiorczym, nadrabiam w przedostatnim września. Wynikło tak z braku tekstów w poprzedzającym, a raczej obecności tylko jednego z zapowiedzią patronackiego koncertu organizowanego przez niezmordowane Roadhog Booking. Nie wrzucałem też fotorelacji z występu Usłysz Gdańsk Aleksandry Ciesierskiej w Tartacznej 2, który odbył się w sobotę 16 września. Zarówno zapowiedź, jak i fotorelacja z tegoż połączona z fotorelacją z wrześniowego Muzycznego Tartaku w ramach którego zagrała grupa Dziegieć, została więc uwzględniona tutaj. Dodatkowo, linki do innych tekstów, które ukazały się w tym tygodniu, a także tekst fb, które początkowo ukazały się właśnie na fb, czyli recenzja debiutu All My Shadows oraz debiutu Demons Down, który ukazał się z racji objętości od razu na LU.
Wrzesień w zaprzyjaźnionej klubokawiarni Tartaczna 2 w Gdańsku przeszedł do historii za sprawą dwóch koncertów. Najpierw w sobotę, 16 września zagrała u nas Aleksandra Ciesierska z Haasty w ramach projektu Usłysz Gdańsk, a następnie, w sobotę 23 września w ramach stałego cyklu Muzyczny Tartak, można było zobaczyć i usłyszeć grupę Dziegieć. Na każdym w klubokawiarni nie zabrakło dobrze bawiącej się publiczności, a poniżej, w rozwinięciu, znajdziecie fotogalerię z obu wydarzeń.
Ostatni, tak zwany dłuższy tydzień sierpnia przeleciał, a w nim nic się na LU już nie pojawiło. Moje skupienie padło na kompilacyjną książkę "Rainer Werner Fassbinder: Straszne Dziecko", która wkrótce doczeka się drugiego, dodatkowego i suplementarnego tomu nad którym już zacząłem pracować. Dodatkowo uwagę zabrało dokończenie nowego numeru Wilka Kulturalnego, który nie został ukończony jak planowałem na sierpień, a jak się już okazało na kolejny miesiąc, czyli wrzesień. Z kolei już w tak zwanym dłuższym tygodniu września, działo się znacznie więcej. Dwie premiery, parę zapowiedzi. Póki co wyrabiam się z zapowiedziami, ale trudno przewidzieć, co będzie w reszcie miesiąca. Jak minął zatem pierwszy tydzień tegorocznego września? Wszystko, jak zwykle zbiorczo, poniżej!
Miał być sierpniowy i naprawdę chciałem żeby sierpniowym był, ale jak to często bywa, musiałem dać sobie trochę więcej czasu i w rezultacie sierpniowy stał się wrześniowym. Pierwotnie planowałem, żeby pozostał sierpniowym, gdyby pojawił się pod koniec sierpnia, ale prace przedłużyły mi się na tyle, że skończyłem go akurat na początek września. O czym przeczytacie tym razem?