niedziela, 15 marca 2026

R207: Splot Światów - Czarny Bez, Ukć, XificurK (13.03.2026, Doki 4, Gdańsk)

Wiosnę przywitałem wcześniej w niemal pogrzebowym nastroju...

 

... w gdańskim klubie Doki 4, czyli do niedawna Wydziale Remontowym, gdzie odbył się jeden z patronackich koncertów odbywających się w ramach wspólnej trasy białostockiego Ukć i grupy Czarny Bez ze Skarżyńska-Kamiennej. Dodatkowo w Gdańsku obie formacje supportował gdyński XificurK, który ma szansę wystąpić na tegorocznym Mystic Festival na gdańskiej Stoczni. 

Jako pierwszy zaprezentował się XificurK (czyli Krucyfiks pisany przez x i na wspak) grający black metal w sumie w najczystszej postaci i nie biorący przysłowiowych jeńców. Mogąca wzbudzać kontrowersje młoda grupa nie stroniła od spektaklu podczas którego dźgano pewną księgę tajemną (nie będę wymieniał jaką, ale wzór zaczerpnięty z Behemotha), corpse paintu i ciężkiego, brutalnego brzmienia. Chłopaki zagrali materiał z debiutanckiego albumu "1096" i wypadli na żywo lepiej niż studyjnie, choć muszę przyznać, że całkowicie nie była to moja bajka.

Podobnie sprawa miała się z jedną z gwiazd wydarzenia czyli grupą Ukć. Momentami bardzo sprawny blackened death metal z tekstami psychospołecznymi, które osobiście nazywam "prawdami objawionymi" dla mnie okazał się nudny oraz ciężkostrawny i większość występu spędziłem na zewnątrz klubu. Granie z przede wszystkim z obu pełnych studyjnych płyt grupy czyli "Coming Out" z 2023 roku i tegorocznego "Anomalie. Upadek konającego ćwierćwiecza" przypominało mi trochę brzmieniowo Frontside, który wszakże wraca do swoich korzeni, co samo w sobie nie było i nie jest złe, ale niespecjalnie leży w mojej sferze zainteresowań. Panowie wykorzystali w trakcie swojego występu misy z ogniem, co fajnie podkręciło atmosferę i temperaturę w klubie, aczkolwiek w małej przestrzeni Doków, jednocześnie zrobiło się z tego powodu nieco za gorąco i duszno.



Na koniec, Czarny Bez kompletnie zmieniający stylistykę i atmosferę w Dokach, bo zamieniając ją w słowiańską dyskotekę. Ten grający mieszankę industrial metalu z folkiem zagrał materiał z obu swoich płyt studyjnych, a mianowicie "Ludzie, duchy, bogi" z 2022 roku i zeszłorocznego "W blasku księżyca". Pieśni o demonach, południcach, nocach Kupały, postrzyżynach, Marzannie czy wiedźmach w tej formie prezentowały się nie tylko mrocznie i ciężko, ale też bardzo przebojowo. Dodatkowo, fajnie prezentują się industrialne nieco cyberpunkowe maski instrumentalistów w zestawieniu z wokalistką, charyzmatyczną Lubą ubraną w długą suknię i kwietną koronę, jakby sama była południcą z jednej z piosenek. Słowiańskość mieszająca się ze współczesnym konsumpcjonizmem, nowoczesność z tradycją i przebojowością potrafi wzbudzić uśmiech porywając do zabawy, ale i refleksji. Szkoda tylko, że część dźwięków, jak klawisze były puszczane z taśmy, a niektórym numerom zdecydowanie brakowało na scenie dodatkowej oprawy - tańców czy walczących ze sobą wojów. Można to jednak wybaczyć także ze względu na metraż sceny Doków, jak i samego klubu, ale trzeba to przyznać, że o dodatkowy wizualny aspekt w trakcie trwania ich muzycznego spektaklu, aż się prosiło.

Trzy odmienne zespoły zaprezentowały trzy różne wizje zaangażowanego społecznie i można by również rzec historycznie wizje ciężkiego grania - stawiając na polemikę z religią, walkę z wewnętrznymi demonami i życiem oraz dialog z przeszłością oraz przyszłością. Każdy z własnym pomysłem na siebie i własną publicznością, bo nie wszyscy zostali na wszystkie trzy zespoły, ale także skupiając wokół siebie publiczność w różnym wieku, także małoletnim, bo najmłodsi uczestnicy przyszli na koncert razem ze swoimi rodzicami. Mocny początek wiosny w piątek trzynastego, nie okazał się pechowy, a wręcz przeciwnie, okazał się całkiem sympatyczny - w moim przypadku również, choć na co dzień takiej muzyki nie słucham. Jestem jednak pewien, że każdy przybyły do Doków znalazł dla siebie coś wartościowego, bo każdy z trzech zespołów na swój sposób jest ciekawy, poruszający rzeczy ważne i prezentujący je w odmiennej stylistyce.

Zdjęcia własne. Kopiowanie bez zgody zabronione. Więcej zdjęć na naszym facebooku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz