wtorek, 30 kwietnia 2013

The Ocean - Pelagial (2013)


Nie tak dawno, Marcin wybrał się w morską podróż z Borowskim i Miegoniem i ich chełbiami modrymi, teraz zaś ja się wybiorę w morską podróż, ale z Niemcami z The Ocean. Właśnie ukazało się ich najnowsze dzieło (i to dosłownie), które tym razem zabiera nas w wody pelagialne - otwarte wody mórz, oceanów i głębokich jezior. Po podwójnym, wyśmienitym "Precambrianie" (niesamowitych wcześniejszych także), oraz zróżnicowanej dylogii "Heliocentric/Anthropcentric" po raz kolejny nagrali płytę, która (także) dosłownie i w przenośni: "urywa dupę i łeb".

niedziela, 28 kwietnia 2013

Geoff Tate's Queensrÿche - Frequency Unknown (2013)




Powstanie drugiego Queensrÿche, równoległego do oryginalnego, już z La Torrem, było do przewidzenia. Powstały w atmosferze skandalu trzynasty, czy też raczej w tym przypadku pierwszy (zależnie od przyjętej perspektywy), album nowej grupy Geoffa Tate'a z nazwą... Queensrÿche. Przez jednych jest mieszany z błotem, a przez jednych nawet, miejscami, chwalony. Jak jest naprawdę? Ten punkt widzenia u każdego będzie wyglądał inaczej, u mnie jednak nie wygląda najlepiej...

sobota, 27 kwietnia 2013

Disweather - Obssesive Compulsive Disorder Celebration EP (2013)


Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, czyli inaczej nerwica natręctw. Niektórzy, którzy chorują na tą odmianę choroby psychicznej zbyt często myją ręce, jeszcze inni otwierają drzwi przez chusteczkę do nosa lub ze straszliwą precyzją układają wszystko w równym, a najlepiej matematycznie idealnym porządku, choćby po to, by uchronić bliskich przed niebezpieczeństwami. Najbardziej znanymi w kulturze postaciami fikcyjnymi, które cierpiały na tę przypadłość była Lady Makbet, jak również detektyw Adrian Monk, a nawet znacznie starszy od niego detektyw, słynny Sherlock Holmes czy ostatnio doktor Gregory House. Gdański zespół Disweather, który zaledwie kilka miesięcy temu zrealizował swój debiut "Embrio", kilka tygodni temu wypuścił zaś swoją drugą epkę, która w tytule ma tę właśnie chorobę. Intensywny nawrót do grunge'u świetnie harmonizuje się z przywołaną chorobą, jest natrętny, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

środa, 24 kwietnia 2013

Psylocybia - Daybreak of Excellence EP (2013)


Tej płyty nie będziecie słuchać podczas imprezy, nie puścicie jej swojej babci, ani sąsiadowi. Chociaż temu ostatniemu to chyba tylko po to, żeby wyciągnął z szafy miotłę i walił nią w Twój sufit lub podłogę, ewentualnie dzwonił po policję, że jakieś czarne msze się odprawia na osiedlu. Bodaj najmroczniejszy debiut roku trzeszczącego, będący mieszanką stylistyczną i wybuchową, a w dodatku niemal w całości zrealizowany przez jednego człowieka, jest albumem specyficznym, ale godnym uwagi. Panie i panowie: przed Wami Miłosz Anioł i jego Psylocybia...

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

R12/64: Riverside (21 IV 2013, Parlament, Gdańsk)



Skok w nadświetlną...


Byłem w liceum kiedy usłyszałem ich muzykę po raz pierwszy, a było to jeszcze za nim poznałem Dream Theater. W niemal dziesięć lat później pierwszy raz usłyszałem ich na żywo, nie wiem czemu nie udało mi się dotrzeć nigdy na ich koncert wcześniej. Ten moment, w którym zaczyna się słuchać jakiegoś zespołu jest szczególny, ale ten moment, w którym zdajemy sobie sprawę jak ważny w naszym życiu jest ten zespół jest jeszcze szczególniejszy. Wcześniej nie udawało mi się dotrzeć na ich koncert, i choć moment największego zachwytu minął wraz z końcem liceum, najnowszą płytę kupiłem. A teraz, wreszcie poszedłem na koncert. Riverside…

niedziela, 21 kwietnia 2013

R11/63: GARS, Wieże Fabryk, Guantanamo Party Program (20 IV 2013, Wydział Remontowy, Gdańsk)



Trzy fale: ciepła, zimna i gorąca. Ta ostatnia wręcz gorąca jak lawa. Tak można by w skrócie podsumować sobotni koncert w gdańskim Wydziale Remontowym. Łódzkie Wieże Fabryk promowali swoją najnowszą płytę „Cel i światło” wydanej przed miesiącem, wrocławskie Guantanamo Party Program kąsało ekstremalnym metalem, a trójmiejski GARS zabrzmiał tak jak powinien, mocno i potężnie.

sobota, 20 kwietnia 2013

R10/62: Tribute to Seattle (19 IV 2013, Gdynia, Ucho)


Tradycją w Gdyni już jest koncert poświęcony scenie grunge, znanej także jako Seattle. Po zeszłorocznej akustycznej ponownie przyszedł czas na wersję elektryczną. Po raz pierwszy pojawiła się formacja w całości żeńska. Mowa o dziewczynach z Destructive Daisy, a razem z nimi zagrali też Brightless, Stealer oraz Disweather.